<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950</id><updated>2011-04-22T06:05:19.907+10:00</updated><title type='text'>Magda w Australii</title><subtitle type='html'>Jeszcze niedawno w Polsce, wczesniej w Malezji, jeszcze wczesniej w Irlandii. Tym razem jestem w Australii. To strasznie daleko od Was wszystkich więc mam nadzieję, że dzięki temu cudownemu narzędziu jakim jest internet będę z Wami w stalym kontakcie. Piszcie komentarze, zadawajcie pytania! Nie zapomnijcie o mnie, bo ja o Was pamietam i bez przerwy myslę! Calusy!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>86</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-4571298948732793822</id><published>2007-10-07T09:38:00.000+10:00</published><updated>2007-10-07T09:45:07.797+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Kilka osob spytalo mnie dlaczego nic nie pisze na blogu od pewnego czasu. Odpowiedz jest prosta - po ponad dwoch latach mieszkania w Sydney zycie tutaj stalo sie bardzo zwyczajne i nie obfituje w wieksze atrakcje niz zycie w Katowicach czy gdziekolwiek indziej. Na poczatku wszystko bylo nowe i ciekawe. Chcialo sie o tym wszystkim pisac. Niestety z biegiem czasu coraz trudniej dzielic sie w interesujacy sposob wiadomosciami o tym jak sie zyje w Sydney, bo zyje sie bardzo normalnie. Dlatego to jest ostatni juz wpis do tego blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rownoczesnie &lt;strong&gt;zapraszam na stronke z moimi zdjeciami&lt;/strong&gt;. Staram sie regularnie wrzucac na nia nowe fotki - &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/magdabis"&gt;&lt;strong&gt;www.flickr.com/photos/magdabis&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-4571298948732793822?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/4571298948732793822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=4571298948732793822&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/4571298948732793822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/4571298948732793822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2007/10/kilka-osob-spytalo-mnie-dlaczego-nic.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-3897512001084568656</id><published>2007-03-11T09:17:00.000+11:00</published><updated>2007-03-11T09:32:41.622+11:00</updated><title type='text'>Lista Przebojow Trojki z Sydney</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxtC9CiqI/AAAAAAAAAAk/pzAL8kT05Nw/s1600-h/IMG_0262-male.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5040427057914481314" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxtC9CiqI/AAAAAAAAAAk/pzAL8kT05Nw/s320/IMG_0262-male.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jesli ktos z Was slucha Listy Przebojow Trojki lub jakiejkolwiek innej audycji prowadzonej w Trojce przez Marka Niedzwiedzkiego, wie, ze pan Marek bardzo lubi Australie i od lat spedza tu wakacje. W tym roku przyjechal na Antypody po raz bodajze dziesiaty. Zawsze w czasie jego pobytu w Australii Liste Przebojow prowadzil ktos w jego zastepstwie. W tym roku to sie zmienilo i pierwszy raz w historii Lista Przebojow nadawana byla z Sydney. Woz satelitarny ustawil sie w strategicznym miejscu - z jednej strony budynek opery, z drugiej strony slynny Harbour Bridge. Zjawilo sie calkiem sporo Polakow. Mnie oczywiscie nie moglo tam zabraknac. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Udalo sie pozdrowic na antenie rodzine :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxai9CioI/AAAAAAAAAAU/jP5Dt_Su4ss/s1600-h/IMG_0286-male.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5040426740086901378" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxai9CioI/AAAAAAAAAAU/jP5Dt_Su4ss/s320/IMG_0286-male.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxRS9CinI/AAAAAAAAAAM/qFabROIASYQ/s1600-h/IMG_0288-male.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5040426581173111410" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxRS9CinI/AAAAAAAAAAM/qFabROIASYQ/s320/IMG_0288-male.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-3897512001084568656?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/3897512001084568656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=3897512001084568656&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/3897512001084568656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/3897512001084568656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2007/03/lista-przebojow-trojki-z-sydney.html' title='Lista Przebojow Trojki z Sydney'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_IzrWPieKXUI/RfMxtC9CiqI/AAAAAAAAAAk/pzAL8kT05Nw/s72-c/IMG_0262-male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-4439523461350592339</id><published>2007-02-15T16:48:00.000+11:00</published><updated>2007-02-15T16:50:19.556+11:00</updated><title type='text'>Nowa praca, nowe wyzwania</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:100%;"&gt;No i znow zaczynam od nowa. Po raz nie wiem ktory raz (chyba po raz szosty nie liczac dorywczych prac w czasie studiow) zaczynam nowa prace i tym razem mam nadzieje, ze trafilam w miejsce, w ktorym zostane na dluzej. 31 stycznia roku biezacego zakonczylam swoja kariere w branzy background screening. Po 3 latach pracy (rok w Polsce w formie Kroll i dwa lata w Australii w First Adventage) zdecydowalam, ze o background screeningu wiem juz wystarczajaco duzo, i ze czas na nowe wyzwania. W powyzszym celu porwalam sie na prace w firmie Mercer Human Resources Management. Wlasnie konczy sie drugi tydzien. Jak tu jest zupelnie inaczej niz w poprzedniej firmie! Duzo wieksze biuro, duzo wiecej ludzi, generalnie duzo wieksza firma. Wszystko jest bardzo dla mnie nowe, bo firma dziala w branzy o ktorej ja nie mam w zasadzie zielonego pojecia. Tzn teraz, po dwoch tygodniach, zaczynam to pojecie nabierac, ale przede mna jeszcze daleka droga. Jednak generalnie mowiac sadze, ze zamiana pracy byla bardzo dobra decyzja i na pewno dobrze wybralam firme. Mercer to swiatowy lider w doradztwie zarzadzania zasobami ludzkimi, firma o zasiegu globalnym, bardzo dbajaca o swoich pracownikow. Teraz tylko musze udowodnic, ze jestem warta, zeby mnie tu trzymac i chyba bedzie ok. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:100%;"&gt;Jesli chodzi o to czym ja konkretnie sie zajmuje to pracuje jako project manager w zespole zajmujacym sie serwisami online, czyli stronami internetowymi. Jedna z uslug jakie firma oferuje to zarzadzanie funduszami emerytalnymi. Kazdy z tych funduszy ma swoja strone internetowa gdzie mozna sie logowac i sprawdzac ile pieniedzy jest na naszym koncie emerytalnym, zarzadzac tymi pieniedzmi itp. Nasz zespol zajmuje sie wlasnie tworzeniem, udoskonalaniem i rozwojem tych stron internetowych. No, to by bylo narazie na tyle jesli chodzi o nowa prace :) Jest OK&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:100%;"&gt;Acha, 9 czerwca lece do Polski!!! Bede w Polsce krotko, tylko 17 dni 9nowa praca, wiec na dluzszy urlop nie ma szans), ale lepiej 17 dni niz wcale. A w drodze powrotnej kilka dni w tetniacym zyciem Hong Kongu...&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-4439523461350592339?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/4439523461350592339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=4439523461350592339&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/4439523461350592339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/4439523461350592339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2007/02/nowa-praca-nowe-wyzwania.html' title='Nowa praca, nowe wyzwania'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-116978814575933315</id><published>2007-01-26T16:08:00.000+11:00</published><updated>2007-01-26T16:18:45.626+11:00</updated><title type='text'>Wakacje na samym szczycie Australii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;&lt;span style=";font-family:Arial;"  lang="PL"&gt;D&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;o Darwin przylecieliśmy o 12.30 w nocy, 26 grudnia. Pierwszą rzeczą jaka nas uderzyła była temeratura. Od pewnego czasu w Sydney było raczej zimno, a tu nagle koło 25 stopni i to w środku nocy! Marta i Krzysiek czekali już na nas więc szybko wskoczyliśmy do samochodu i udaliśmy się do ich przytulnego mieszkanka, raptem 10 minut od lotniska. Po zakwaterowaniu przyszedł czas na właściwe powitanie. Na stół powędrowała wiśniówka wyprodukowana przez Polmos Bielsko-Biała, a zakupiona w sklepie monopolowym w Sydney, oraz inne napoje sprzyjające wspominaniu starych dobrych czasów. Wspominanie przeciągnęlo sie do godziny 5 rano, tak więc kolejny dzień minąl głównie na odsypianiu poprzedniej nocy i snuciu sie z kąta w kąt. Ja z Przemkiem postanowiliśmy poznać trochę okolicę i wybraliśmy się na spacer na pobliską plażę, ale po 20 minutach byliśmy już znowu w domu – upał był nie do zniesienia, szczególnie po tak ciężkiej nocy. Tego dnia nie było już ciągu dalszego przywitania i wspomnień, gdyż czekała nas pobudka o 6 rano. Celem było miejsce zwane Katherine’s Gorge położone 300km na południe od Darwin. Katherine’s Gorge to rzeka płynąca w czymś w rodzaju wąwozu, tudzież w kanionie. Wąwóz/kanion podzielony jest naturanymi przeszkodami wodnymi na 13 odcinków. Z racji pory deszczowej mogliśmy zobaczyć tylko dwa odcinki. Pogoda była dosyć kiepska, było pochmurnie i momentami padało, ale pod koniec rozpogodziło sie i wtedy to Gorge pokazało swoją całą urodę. Wcześniej, w drodze do Katherine’s Gorge zatrzymaliśmy się w pobliskim miasteczku Katherine, które zaskoczyło nas głównie tym, że wzdłuż głównej ulicy rozstawione były głośniki na słupach, z których płynęła skoczna muzyka!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;   &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt;Następnego dnia wybraliśmy się do lokalnej farmy krokodylej. Na farmie tej choduje się krokodyle na mięso oraz skóry, ale można także zobaczyć bardzo ciekawe (i bardzo duże) okazy krokodyli, które mieszkają tam w wielku stawach, które znajdują się na terenie farmy. Kulminacyjnym punktem dnia jest karmienie krokodyli, kiedy to dwóch (i chyba bardzo odważnych) panów karmi głodne bestie kurczakami. Po karmieniu krokodyli przyszła kolej na karmienie nas samych. Na lunczy były croc burgery oraz udka z krokodyla z frytkami : -) Smakowało jak kurczak. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt;Kolejny dwa dni spędziliśmy w Kakadu National Park. Z powodu pory deszczowej największe atrakcje parku nie były niestety niedostępne, ale i tak widzieliśmy sporo ciekawej przyrody. Najmilej wspominamy krótki rejs po rzece pełnej krokodyli, wokół której mieliśmy okazję zobaczyć wiele ciekawych ptaków, oraz kąpiele w „basenach” skalnych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt;Później był oczywiście Sylwester,  ale o tym pisałam we wcześniejszym poście. Zabawa była  przednia!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt;Ostatni dzień w Northern Territory spędziliśmy w Litchfield National Park kąpiąc się pod wodospadami. Lot do Sydney znow był w koszmarniej porze. Wylecieliśmy o 1.30 w nocy, a w Sydney byliśmy o 9.30 rano.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span lang="PL"&gt;Wakacje z pewnością należą do bardzo udanych. Marta i Krzysiek fantastycznie nas ugościli, poświęcili nam dużo czasu, no i teraz muszą koniecznie przyjechać na rewanż do Sydney : -)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-116978814575933315?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/116978814575933315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=116978814575933315&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116978814575933315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116978814575933315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2007/01/wakacje-na-samym-szczycie-australii.html' title='Wakacje na samym szczycie Australii'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-116781290169079081</id><published>2007-01-03T19:20:00.000+11:00</published><updated>2007-01-03T19:32:29.060+11:00</updated><title type='text'>Sylwester</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/1600/21390/sylwester6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/320/930260/sylwester6.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wczoraj rano wrocilismy do Sydney po tygodniowym pobycie w Darwin - Australia's Top End :- )&lt;br /&gt;Tam tez spedzilismy Sylwestra w towarzystwie naszych znajomych, Marty i Krzyska, ktorzy goscili nas w Darwin przez caly tydzien.&lt;br /&gt;Wieceij o tym jak minely wakacje bedzie jutro. Poki co fotki z tego wyjazdu mozna zobaczyc na www.flickr.com/photos/magdabis&lt;br /&gt;Narazie na blogu  tylko fotki z Sylwestra. Tematem imprezy byly Piraci z Karaibow, stad takie stroje :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/1600/573360/sylwester5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/320/41153/sylwester5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/1600/75088/sylwester4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/320/760294/sylwester4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/1600/120174/sylwester3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/320/944315/sylwester3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/1600/144705/sylwester2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/4499/936/320/712634/sylwester2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-116781290169079081?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/116781290169079081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=116781290169079081&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116781290169079081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116781290169079081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2007/01/sylwester.html' title='Sylwester'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-116380721812722307</id><published>2006-11-18T10:32:00.000+11:00</published><updated>2007-01-03T19:31:41.843+11:00</updated><title type='text'>Podroznicze marzenia</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jakos ostatnio ciagle chodzi mi po glowie podrozowanie. Caly czas mysle gdzie jechac, kiedy i najwazniejsze - skad wziac na to pieniadze. Marzenie o podrozowaniu nie jest pewnie zbyt orginalne, ale wcale mi to nie przeszkadza. Caly czas marze. Moje najwieksze podroznicze marzenia?&lt;br /&gt;1. najwieksze marzenie jest takie zeby zyc z podrozowania. Opcji jest tu kilka ale wszystkie tudno osiagalne i zazwyczaj raczej malo platne. Ci ktorzy z tego zycja mowia, ze nie jest latwo i wcale nie jest tak sielankowo jak mogloby sie wydawac. Mam tu na mysli pisanie o podrozach (gazety, czasopisma czy przewodniki) a takze robienie i sprzedawanie zdjec z podrozy.&lt;br /&gt;2. wejsc na Kilimandzaro&lt;br /&gt;3. przejsc Inka Trail i zobaczyc Machu Picchu&lt;br /&gt;4. przemierzyc trase Cairo - Cape Town&lt;br /&gt;5. obyc podroz do Chin koleja transsyberyjska&lt;br /&gt;6. przejechac USA z San Francisco do Nowego Yorku&lt;br /&gt;7. zobaczyc Patagonie&lt;br /&gt;8. odbyc rejs na Antarktryde&lt;br /&gt;9. zobaczyc kamienne posagi na Wyspie Wielkanocnej&lt;br /&gt;10. zrobic setki zdjec na Wyspach Galapagos&lt;br /&gt;11. spedzic kilka miesiecy podrozujac po Azji Poludniowo Wschodniej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tak na poczatek. Mysle ze moglabym wymieniac bardzo dlugo. Na poczatek, na rozgrzewke, lece na tydzien w grudniu do Darwin. Darwin to miasto na polnocy Australii. Blizej z Barwin do Singapuru i Jakarty niz do Sydney. Miasto lezy w strefie zwrotkinkowej wiec klimat jest tam prawdziwie tropikalny. Ruszamy 25 grudnia. W planach m.in. kilkudniowy wypad do Kakadu National Park (ponoc jedno z najpiekniejszych miejsc w Australii). Oj bedzie duzo zdjec&lt;br /&gt;: -)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;W poscie ponizej jest komentarz zostawiony przez Joasie. Weszlam na jej strone. Jako motto Joasia umiescila tam takie zdanie wypowiedziane przez Marka Twaina:&lt;br /&gt;"Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś ... Podróżuj. Śnij. Odkrywaj."&lt;br /&gt;Nic dodac nic ujac.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-116380721812722307?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/116380721812722307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=116380721812722307&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116380721812722307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116380721812722307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/11/podroznicze-marzenia.html' title='Podroznicze marzenia'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-116022193108050198</id><published>2006-10-07T21:51:00.000+10:00</published><updated>2006-10-07T21:52:11.096+10:00</updated><title type='text'>Zdjecia</title><content type='html'>Jesli ktos ma ochote zobaczyc moje fotki to zapraszam na &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/magdabis"&gt;www.flickr.com/photos/magdabis&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co jakis czas wrzucam tam nowe zdjatka&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-116022193108050198?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/116022193108050198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=116022193108050198&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116022193108050198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116022193108050198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/10/zdjecia.html' title='Zdjecia'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-116010129495291123</id><published>2006-10-06T12:07:00.000+10:00</published><updated>2006-10-28T17:28:56.556+10:00</updated><title type='text'>Kilka fotencji z imprezy parapetowo-urodzinowej</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/ja%20kroje%20tort.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/ja%20kroje%20tort.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Tort i ja &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/janusz,%20ja,%20pawel.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/janusz%2C%20ja%2C%20pawel.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Janusz, ja i Pawel&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/krzys%20z%20malym%20mikolajem.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/krzys%20z%20malym%20mikolajem.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Krzys z Mikolajem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/maciek%20i%20marcin.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/maciek%20i%20marcin.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Maciek i Marcin (w drugim planie Rudzka) &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/przemek%20i%20honzo.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/przemek%20i%20honzo.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Przemek i Honzo z nowymi fryzurami ;- )&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-116010129495291123?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/116010129495291123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=116010129495291123&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116010129495291123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116010129495291123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/10/kilka-fotencji-z-imprezy-parapetowo.html' title='Kilka fotencji z imprezy parapetowo-urodzinowej'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-116010042514598417</id><published>2006-10-06T11:56:00.000+10:00</published><updated>2006-10-07T21:12:11.736+10:00</updated><title type='text'>YYYYYYYHHHHHHHHHAAAAAAA :)</title><content type='html'>Kupilam na eBay sliczny klasyczny Canon AE1 Program z trzema obiektywami (25mm/f2.8, 50mm/f1.8 oraz 70-210mm/f4) i telekonwerterem za jedyne $147.50.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yyyyyyyhhhhhhaaaaa!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz sie nie moge doczekac kiedy do mnie dotrze :- )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-116010042514598417?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/116010042514598417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=116010042514598417&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116010042514598417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/116010042514598417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/10/yyyyyyyhhhhhhhhhaaaaaaa.html' title='YYYYYYYHHHHHHHHHAAAAAAA :)'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-115914909891943093</id><published>2006-09-25T11:50:00.000+10:00</published><updated>2006-09-25T11:51:38.953+10:00</updated><title type='text'>Takie tam normalne zycie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;No wiem. Juz nieraz obiecywalam, ze bede w miare systematycznie pisac na blogu. Niestety po raz kolejny nie udalo mi sie dotrzymac obietnicy. Powod ku temu jest glownie taki, ze wbrew temu co niektorzy moga myslec, codzienne zycie tutaj nie obfituje w wieksze atrakcje niz zycie np. w Katowicach. Tu jest oczywiscie ciut ladniej, ale jesli chodzi o klimat zwyklego dnia jest w zasadzie tak samo: pobudka, praca, powrot do domu, jakies jedzenie, troche tv albo ksiazki, spac i od nowa. W weekendy zazwyczaj ktos sie zjawi na pogaduchy, albo jedzie sie do supermarketu uzupelnic zapasy. Wczoraj bylismy takze na pikniku ze znajomymi. W ostatnia sobote bylismy w Ikea kupic stolik i polki no i oba produkty okazaly sie byc Made in Poland :- ) Tak wiec w niedziele rano, po skreceniu ostatniego mebla, oficjalnie zakonczyla sie przeprowadzka i urzadzanie nowego mieszkanka. Absolutnie jestem nim zachwycona. Ponizej sa fotki living roomu. Parapetowa polaczona z celebracja moich urodzin bedzie miala miejsce w najblizsza sobote. Swoja obecnoscia zaszczyci nas okolo 20 osob. Plany na menu przewiduja miedzy innymi polska kielbase z grila, salatke jarzynowa, pasztet mojego wypieku, sledzie i byc moze jakies ciasto (jesli bedzie ciasto to to bedzie pierwszy w moim zyciu wypiek :- ) ) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-115914909891943093?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/115914909891943093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=115914909891943093&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115914909891943093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115914909891943093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/09/takie-tam-normalne-zycie.html' title='Takie tam normalne zycie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-115906560317693710</id><published>2006-09-24T12:37:00.000+10:00</published><updated>2006-09-24T12:40:03.186+10:00</updated><title type='text'>Kilka fotek nowego mieszkanka:)</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSC00468.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSC00468.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSC00471.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSC00471.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSC00472.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSC00472.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSC00474.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSC00474.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-115906560317693710?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/115906560317693710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=115906560317693710&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115906560317693710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115906560317693710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/09/kilka-fotek-nowego-mieszkanka.html' title='Kilka fotek nowego mieszkanka:)'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-115819398778683397</id><published>2006-09-14T10:30:00.000+10:00</published><updated>2006-09-14T10:33:07.796+10:00</updated><title type='text'>Nowe mieszkanie</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/Plan%20mieszkania.gif"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/Plan%20mieszkania.png" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jutro zaczyna sie przeprowadzka :- ) Ta sama dzielnica, inne mieszkanie. Plan mieszkania powyzej. Prawda, ze wyglada bardzo fajnie? :- ) Jak juz bedzie po wszystkim to zrobie kilka zdjec i pokaze Wam jak mieszkam :- )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-115819398778683397?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/115819398778683397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=115819398778683397&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115819398778683397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115819398778683397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/09/nowe-mieszkanie.html' title='Nowe mieszkanie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-115570840623333330</id><published>2006-08-16T16:01:00.000+10:00</published><updated>2006-08-16T16:06:46.246+10:00</updated><title type='text'>Kilka ostatnich tygodni</title><content type='html'>Upieklam pasztet. Jak na pierwszy raz to uwazam, ze wyszedl swietny. Moze ciut za suchy, ale za to idealnie przyprawiony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdalam egzamin na lokalne prawo jazdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapisalam sie na drugi poziom kursu fotograficznego, ktory zaczynam w przyszlym tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W koncu zdobylam rewelacyjny obiektyw do mojego kochanego aparatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzialam po raz pierwszy snieg w Australii (w zasadzie byl to grad. Zdazyl sie wczoraj).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-115570840623333330?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/115570840623333330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=115570840623333330&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115570840623333330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115570840623333330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/08/kilka-ostatnich-tygodni.html' title='Kilka ostatnich tygodni'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-115371911555914012</id><published>2006-07-24T15:17:00.000+10:00</published><updated>2006-07-24T15:33:45.623+10:00</updated><title type='text'>Sposoby na 'polskosc' na obczyznie</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Stala lektura portalu &lt;a href="http://www.gazeta.pl"&gt;www.gazeta.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;Subskrypcja &lt;a href="http://www.tvpolonia.com"&gt;www.tvpolonia.com&lt;/a&gt; (jedyne $10 na miesiac) w celu ogladania &lt;em&gt;Teleexpresu&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;M jak Milosc, Janosika&lt;/em&gt;, benefisow, dobranocek, i wielu innych fajnych rzeczy nadawanych przez TVP :- )&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W miare regularne dostawy polskich ksiazek (dzieki Wam za to Rodzice!)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Lektura tygodnika Polityka (zazwyczaj przychodzi z pewncym opoznieniem, ale nieszkodzi;) )&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ogladanie w kolko polskich komedii (w kolekcji mamy miedzy innymi: &lt;em&gt;Rejs, Va Bank, Co mi zrobisz jak mnie zlapiesz, Brunet wieczorowa Pora, Mis, Seksmisja, Kiler&lt;/em&gt; i ze 20 innych)&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;Namietne sciaganie z internetu polskich kultowych serialii z ktorych ulubiony to &lt;em&gt;Alternatywy 4. &lt;/em&gt;Ostatnio do kolekcji dolaczyl serial &lt;em&gt;Kariera Nikodema Dyzmy&lt;/em&gt; : )&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;Polskie jedzonko - do tej kategorii zaliczyc mozna zakupy w polskim sklepie, gotowanie barszczyku czy klusek slaskich a w najblizszej przyszlosci takze pieczenie pasztetu (slinka mi cieknie na sama mysl - zdam relacje z pieczenia pasztetu : ) )&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Oczywiscie polscy znajomi&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p align="center"&gt;: - )&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-115371911555914012?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/115371911555914012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=115371911555914012&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115371911555914012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115371911555914012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/07/sposoby-na-polskosc-na-obczyznie.html' title='Sposoby na &apos;polskosc&apos; na obczyznie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-115355819367803034</id><published>2006-07-22T18:32:00.001+10:00</published><updated>2006-07-22T18:49:53.680+10:00</updated><title type='text'>Weekend z wielorybami</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Tydzien temu wybralismy sie do Nelson Bay, malej miejscowosci nad zatoka Port Stephen, jakies 3 godziny jazdy samochodem na polnoc od Sydney. &lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/widok.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/widok.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Sobota byla koszmarna - ciagle padalo, bylo zimno, a wieczorem zrobila sie straszna wichura. Wichura okazala sie zbawienna, bo rozgonila chmury i niedziela byla sliczna. Niebieskie niebo, slonce. Czegoz wiecej trzeba, zeby wybrac sie na ogladanie wielorybow. Tak, wielorybow! Trwa wlasnie tzw. sezon na wieloryby. W tym okresie mozna calkiem latwo je wypatrzyc. Poplynelismy wiec na kilka godzin katamaranem w morze. Myslalam, ze bardzo dlugo bedziemy wypatrywac tych wielkich stworzen. Tymczasem juz po 20 minutach ukazaly sie naszym oczom pierwsze wieloryby. A potem kolejne. I kolejne. Bylo ich bardzo duzo. Zazwyczaj w grupie 3-4 osobnikow. Najpierw nad woda ukazywala sie mini fontanna - woda wydmuchiwana przez wieloryby, a potem ich wielkie cielska. Na koniec zazwyczaj machniecie ogonem. Rewelacja. Nisamowite stworzenia. A na koniec udalo nam sie takze zobaczyc delfiny!&lt;/div&gt;Szkoda, ze weekend trwal tak krotko, i trzeba bylo wracac do rzeczywistosci. Na szczescie w kolejny weekend zapowiada sie nastepny wypad za miasto, a za 2 tygodnie jedziemy najprawdopodobnie na zachod od Sydney, w gory, gdzie mozna pojezdzic na nartach. Byc moze bedzie to moj "pierwszy raz" na nartach (z akcentem na "byc moze"). Ale o tym napisze za jakis czas : -)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/lodzie.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/lodzie.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;em&gt;Przystan w Nelson Bay&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/ogon.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/ogon.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;em&gt;Wielorybi ogon&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/delfiny.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/delfiny.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;em&gt;A tu kilka delfinow : -)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-115355819367803034?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/115355819367803034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=115355819367803034&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115355819367803034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/115355819367803034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/07/weekend-z-wielorybami.html' title='Weekend z wielorybami'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114930381694629688</id><published>2006-06-03T13:03:00.000+10:00</published><updated>2006-06-03T13:03:36.946+10:00</updated><title type='text'>Nowe mieszkanie i juz przygody</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;3 tygodnie temu zmienilam miejsce zamieszkania. Oposcilam moich dotychczasowych wspollokatorow oraz ich rozwrzeszczana papuge i przenioslam sie do dzielnicy obok. Maly, ciasny domek zamienilam na przestronne i jasne mieszkanie. Wszytsko ladnie i milo, tylko ze 4 dni temu sie do nas wlamali. Wlasciwie nie tylko do nas, ale takze do 10 innych mieszkan w naszym bloku. Mielismy szczescie, bo zanim zlodzieje dotarli do naszego mieszkania mieli juz chyba pelne torby i zabrali tylko (a w zasadzie az) laptop kolezanki. W innych mieszkaniach straty byly niestety wieksze. Policja jest niestety bezradna. Zlodzieje okazali sie byc  mistrzami w swoim fachu. Nie zostawili ani jednego odcisku palca, zamki w drzwiach wygladaly na nieruszone. Dzien po wlamaniu ubezpieczylismy mieszkanie (madry Polak po szkodzie), i pozostaje miec tylko nadzieje, ze cos takiego sie wiecej nie wydarzy.&lt;br /&gt;CO poza tym slychac? Przede wszystkim zaczela sie na dobre jesien (ponizej zdjecia okolicy, w ktorej mieszkam. Mamy tu co wieczor takie ladne zachody slonca, a te kolorowe papugi na drzewach sa tak powszechne jak w Polsce wroble : -) ). Dni sa coraz chlodniejsze, ciemno jest juz o 17.00. Byle do lata! Na szczescie zima chyba szybko minie, bo w pracyduzo sie dzieje. Miesiac temu firma, w ktorej pracuje polaczyla sie z nasza dotychczasowa konkurencja. Stworzylismy trzecia pod wzgledem udzialu w rynku firme z branzy &lt;em&gt;background screening&lt;/em&gt; w regionie Azji i Pacyfiku. Fuzja niesie za soba sporo zmian i wiele nowych zadan. Dla mnie tez szykuje sie zmiana - bede pracowac  w zespole zajmujacym sie zleceniami poza Australia. Zapowiada sie ciekawie: -)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114930381694629688?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114930381694629688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114930381694629688&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114930381694629688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114930381694629688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/06/nowe-mieszkanie-i-juz-przygody.html' title='Nowe mieszkanie i juz przygody'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114930375514945435</id><published>2006-06-03T11:57:00.001+10:00</published><updated>2006-06-03T13:05:12.106+10:00</updated><title type='text'>Okolica</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/4.1.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/4.1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/2.1.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/2.1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/3.1.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/1.2.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/1.2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114930375514945435?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114930375514945435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114930375514945435&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114930375514945435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114930375514945435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/06/okolica.html' title='Okolica'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114576856034773066</id><published>2006-04-23T14:49:00.001+10:00</published><updated>2006-04-23T15:05:26.976+10:00</updated><title type='text'>Fotki z Melbourne i okolic</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1156.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1156.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1137.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1137.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1127.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1127.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1122.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1114.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1114.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1101.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1101.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1093.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1093.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1091.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1091.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1081.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1081.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1078.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1078.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1070.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1070.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1048.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1048.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_1039.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_1039.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0998.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0998.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0988.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0988.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0976.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0976.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114576856034773066?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114576856034773066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114576856034773066&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114576856034773066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114576856034773066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/04/fotki-z-melbourne-i-okolic.html' title='Fotki z Melbourne i okolic'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114481605642347129</id><published>2006-04-12T14:17:00.000+10:00</published><updated>2006-04-12T14:28:22.333+10:00</updated><title type='text'>Jutro jedziemy do Melbourne</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jesli chodzi o nurkowanie to kurs dokoncze w innym czasie. Nie bylam w stanie tego zrobic w zeszly weekend. Widocznosc w wodzie byla oropna, nie widzialam czubka wlasnych pletw. Dalam sobie z tym narazie spokoj. Szkoda, ale nic na sile...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro o 6.30 rano lecimy do Melbourne. Zostajemy tam na 5 dni. Fajowo : -) Nocujemy u znajomych, mamy wynajete auto, wiec na dwa dni jedziemy na slynna Great Ocean Road. Obiecuje duzo fotek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zycze wszystkim Wesolych Swiat, mokrego dyngusa i smacznego jajca :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114481605642347129?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114481605642347129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114481605642347129&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114481605642347129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114481605642347129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/04/jutro-jedziemy-do-melbourne.html' title='Jutro jedziemy do Melbourne'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114438178205414799</id><published>2006-04-07T13:48:00.000+10:00</published><updated>2006-04-07T13:49:42.066+10:00</updated><title type='text'>Boje sie</title><content type='html'>Jutro pierwsze nurkowanie na otwartej wodzie. Boje sie. Trzymajcie za mnie kciuki!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114438178205414799?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114438178205414799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114438178205414799&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114438178205414799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114438178205414799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/04/boje-sie.html' title='Boje sie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114402218358483988</id><published>2006-04-03T09:32:00.000+10:00</published><updated>2006-04-03T10:00:09.876+10:00</updated><title type='text'>Nurkowanie, czesc I</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Za mna bardzo intensywny weekend. W sobote zaczelam kurs nurka. Przede wszystkim mam sporo szczescia, bo tak sie zlozylo, ze poza mna w grupie jest tylko jeszcze jedna osoba, czyli warunki sa super komfortowe. Kurs zaczal sie w sobote, bardzo niewinnie - od teorii. Caly dzien omawialismy rozne zagadnienia zwiazane z nurkowaniem, techniki, zasady itp. Na sobocie skonczyla sie jednak latwizna. Niedziela byla juz pod gorke. 6 godzin spedzilismy w basenie. Zaczelo sie od ubierania sie w tzw wet suit. Zalozenie tego kombinezonu, szczegolnie jesli jest wilgotny, jest nielada sztuka i kosztuje sporo wysilku. Potem trzeba bylo zalozyc cala reszte ekwipunku. Z tym wszystkim na sobie wazylam chyba z pol tony. No i zaczela sie "zabawa". Na poczatku bylo ok - cwieczenia oddechowe, unoszenie sie na wodzie itp. Z tym wszystkim radzilam sobie bez problemu. Jednak gdy przyszlo do cwiczen z maska, nie bylo juz tak wesolo. No bo nie jest rzecza prosta i komfortowa sciagniecie sobie maski z twarzy bedac 2 metry pod woda, a nastepnie nalozenie jest znow na miejsce i wyczyszczenie z wody, ktora w niej jest. A nawet jest jest to proste, dla mnie bylo to prawdziwym wyzwaniem. Gdy tylko sciagalam maske, woda lala mi sie do nosa, a dalej do gardla no i krztusilam sie. Ale po przecwiczeniu tego manewru kilkanascie razy, w koncu znalazlam sposob i udalo sie. Za tydzien w sobote czekaja mnie dwa pierwsze nurkowania na otwartej wodzie. W niedziele beda kolejne dwa oraz egzamin. Jak sie wszystko pojdzie dobrze to licencje bede miala za tydzien w niedziele : - )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Czy ktos oprocz moich rodzicow i siostry zaglada jeszcze na bloga? Nie pojawiaja sie zadne komentarze wiec chyba nikt tu nie zaglada. Jakby byly komentarze to i motywacja do czestrzego pisania byla by dla mnie wieksza. Mam nadzieje, ze ktos sie odezwie : -)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114402218358483988?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114402218358483988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114402218358483988&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114402218358483988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114402218358483988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/04/nurkowanie-czesc-i.html' title='Nurkowanie, czesc I'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114370968315455513</id><published>2006-03-30T20:04:00.000+11:00</published><updated>2006-03-30T20:08:03.166+11:00</updated><title type='text'>Fotki</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0851.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0851.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0853.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0853.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0872.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0872.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0929.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0929.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0868.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0868.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0863.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0863.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0908.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0908.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114370968315455513?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114370968315455513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114370968315455513&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114370968315455513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114370968315455513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/03/fotki.html' title='Fotki'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114349526241847334</id><published>2006-03-28T08:24:00.000+11:00</published><updated>2006-03-28T08:34:22.436+11:00</updated><title type='text'>Co u mnie nowego? Hmmm</title><content type='html'>Po pierwsze, jak zwykle mam bardzo duzo pracy.&lt;br /&gt;Po drugie, koncertu U2, ktory mial odbyc sie w najbliza sobote, zostal odwolany z powodu choroby kogos z rodziny jednego z czlonkow zespolu. Nieoficjalnie mowi sie, ze koncert odbedzie sie w listopadzie :- (&lt;br /&gt;Po trzecie, od 4 tygodni chodze na kurs fotografii, dzieki czemu moj super ekstra fantastyczny i wypasiony aparat fotograficzny moze mi pokazac na co go stac :- )&lt;br /&gt;Po czwarte, w najblizszy weekend zaczynam kurs nurka! Zabieralam sie za to od lat, ale zawsze byla jakas wymowka (spowodowana zwykle strachem). Jak dobrze pojdzie to za 3 tygodnie o tej porze bede miec licencje Open Water Diver :- )&lt;br /&gt;Po piate, za 3 tygodnie lecimy (my czyli ja i Przemek :- ) ) na 5 dni do Melbourne. W planie mamy odwiedzenie znajomych, zobaczenie miasta i wycieczke na Great Ocean Road. Ja osobiscie mam w planach zrobienie bardzo wielu fotek: -)&lt;br /&gt;Po szoste, przepraszam, ze nie pisze regularnie, ale zawsze brakuje czasu :- ( Postaram sie poprawic.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114349526241847334?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114349526241847334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114349526241847334&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114349526241847334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114349526241847334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/03/co-u-mnie-nowego-hmmm.html' title='Co u mnie nowego? Hmmm'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114215114854764307</id><published>2006-03-12T19:07:00.000+11:00</published><updated>2006-03-12T19:12:28.560+11:00</updated><title type='text'>Niedziela w Hunter Valley</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0537.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0537.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0488.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0488.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0494.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0494.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0518.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0518.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0524.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0524.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/IMG_0553.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/IMG_0553.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114215114854764307?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114215114854764307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114215114854764307&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114215114854764307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114215114854764307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/03/niedziela-w-hunter-valley.html' title='Niedziela w Hunter Valley'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-114203896224384863</id><published>2006-03-11T12:00:00.000+11:00</published><updated>2006-03-12T18:49:47.703+11:00</updated><title type='text'>Jestem, zyje</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Juz ponad poltora miesiaca minelo odkad ostatni raz pisalam. Z gory przepraszam za zaniedbanie tych, ktorzy czasem tu zagladaja w oczekiwaniu na nowe wiesci. Wiec co u mnie slychac? Jesli chodzi o prace to jak zwykle jest jej bardzo duzo. Byl taki etap, ze pracowalam po 10 godzin dziennie i to byl miedzy innymi powod, ze nie pisalam nic na blogu. Wyglada jednak na to, ze zycie w pracy powoli wraca do normy, bo w zeszlym tygodniu nawet udalo mi sie kilka razy wyjsc z biura na przerwe na lancz, co wczesniej wlasciwie sie nie zdarzalo.&lt;br /&gt;Jest jeszcze inna, o wiele ciekawsza sprawa, ktora spowodowala te zaniedbania na blogu. Otoz jak pisalam w poprzednim poscie, w kolejce po bilety na U2 stalam nie sama, ale w towarzystwie kogos kogo kilka dni przedtem poznalam przypadkiem przez internet. To wlasnie ten ktos wypelnia moj czas po pracy i w weekendy. Jutro jedziemy na caly dzien do Hunter Valley. To miejsce, okolo 200km na polnoc od Sydney, ktore pelne jest winnic. Zabieramy ze soba cudowny aparat fotograficzny Canon Eos 20d, ktorego szczesliwa posiadaczka stalam sie kilka tygodni temu, wiec jest szansa, ze zrobimy kilka zdjec i jesli tylko znajde troche czasu w przyszlym tygodniu to na bloga wrzuce kilka zdjec. Jak beda zdjecia to bedzie tez wiecej info na temat tego kto sie na tych zdjeciach pojawi :-) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-114203896224384863?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/114203896224384863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=114203896224384863&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114203896224384863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/114203896224384863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/03/jestem-zyje.html' title='Jestem, zyje'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113805404690691121</id><published>2006-01-24T09:04:00.000+11:00</published><updated>2006-01-24T12:39:52.640+11:00</updated><title type='text'>Back in OZ</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;No i w końcu dojechałam do Australii. A trzeba przyznać, że nie było to łatwe.&lt;br /&gt;O 7.40 rano w sobotę (7 stycznia) miałam lecieć z Warszawy do Wiednia a potem z Wiednia do Sydney. Ale nie poleciałam. Samolot z Warszawy do Wiednia został odwołany i nie było żadnej szansy na to, żeby zdążyć na lot z Wiednia do Sydney. Zaprowadzono mnie i jakieś 30 innych osób, które też miały lecieć do Sydney, do kasy LOT-u i powiedziano nam, że mamy sobie szukać innych połączeń. Połączenie znalazło się, ale jakie? Dopiero o 11.30 leciałam do Frankfurtu. We Frankfurcie miałam czekac 10 (słownie: dziesięć) godzin na samolot do Sydney. Z 10 godzin zrobiło się 12, bo samolot był opóźniony. W miedzy czasie, gdy po godzinach oczekiwania nadszed czas na odprawę, w kolejce znaleziona została torba, do której nikt nie chciał się przyznać. Od razu zamknięto większą część hali odpraw. Pojawiły się psy, specjaliści od torb, do których nikt nie chce się przyznać, krótko mówiąc byliśmy świadkami prawdziwej akcji. Podróż do Singapuru minęła w miarę szybko, bo głównie spałam. W Singapurze mieliśmy się zatrzymać tylko na 30 minut na tankowanie. Z 30 minut zrobiło się 1,5 godziny. Odcinek Singapur – Sydney był koszmarem. Czas jakby stał w miejscu. Powoli dobijałam do 40-tej godziny w podróży. Samolot wylądował w Sydney o 9.00 zamiast o 6.00 rano. Pech chciał, że w tym samym czasie wylądowały jeszcze dwa duże samoloty z Europy, a to spowodowało, że kolejka do kontroli paszportowej wiła się bez końca. Pieczątkę w paszporcie dostałam dopiero po 30 minutach. Przede mną była jednak jeszcze jedna kolejka. Tym razem była to kolejka do zadeklarowania jedzenia (w Australii sa bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące wwożenia jedzenie. Każde wwożone jedzenie trzeba zadeklarować). Kolejne 40 minut zeszło w tej kolejce. Gdy w końcu sprawdzona wszystkie moje ptasie mleczka, czekolady, piekniki, cukierki i inne pyszności, mogłam powiedzieć, że podróż dobiegła końca. Od momentu kiedy przyjechałam w niedzielę rano na lotnisko w Warszawie do momentu kiedy wyszłam z lotniska w Sydney minęły 43 godziny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ale już jestem i czuję się jakbym nigdy nie wyjeżdżała. To za sprawą pracy, której jak zwykle bardzo dużo. Jeśli chodzi o pogode to nie jest różowo. Albo jest strasznie upalnie (40 stopni) albo sa wstretne chmury i pada. Ale to chyba i tak lepsze niż te -20 stopni w Polsce : -)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;P.S.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Uprzejmie informuję, że w związku z presją wywieraną na mnie przez pewnego osobnika plci meskiej, muszę opublikować tu uzupełnienie do posta z 12 grudnia („Tym razem się udało”), który traktował o nocnym staniu w kolejce po biletyu na U2. Dla przypomnienia, treść postu była następująca „Mam bilet na U2. Od 4.00 rano stalam (a w zasadzie siedzialam) w kolejce. Strategicznie wybralam sklep muzyczny na uboczu, o ktorym nie wszyscy wiedza, ze sprzedawane sa tam bilety na koncerty. O godzinie 4.00 bylam 14-ta osoba w kolejce. Sprzedaz zaczela sie o 9.00. Dwadziescie minut pozniej bylam juz szczesliwa posiadaczka biletu na koncert......”&lt;br /&gt;Wymuszono na mnie komentarz do słów „a w zasadzie siedziałam”. Otóż poproszono mnie o wyjaśnienie tego na czym w tej kolejce siedziałam. Siedziałam na krzesełku składanym, takim na ryby. Skąd miałam to krzesełko? Miałam je od kogoś, z kim po te bilety stałam. Z kimś kogo poznałam przypadkiem przez internet. Ten ktoś okazał się być nie tylko fajnym kompanem do stania (siedzenia) w nocy w kolejce po bilety, ale okazał się być fajnym człowiekiem wogóle. Tu pozostawiam Was w niepewności, hihi. Za jakiś czas podam więcej szczegółow ; - ) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113805404690691121?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113805404690691121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113805404690691121&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113805404690691121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113805404690691121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2006/01/back-in-oz.html' title='Back in OZ'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113578182034816176</id><published>2005-12-28T16:06:00.000+11:00</published><updated>2005-12-29T02:07:59.056+11:00</updated><title type='text'>Komunikat</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/tree.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/tree.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/our%20street.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uprzejmie informuję, że między 17/12/2005 a 08/01/2006 przebywam na łonie ojczyzny w związku z czym nie piszę nic na blogu. Jak wróce to napiszę na 100% o wrażeniach. Będą też zdjęcia tegorocznej polskiej zimy :- ) co z pewnoscią zainteresuje zaprzyjaźnionych członków polonii w Sydney. Pozdrawiam i życzę wszystkim udanej zabawy sylwestrowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. To na zdjęciu to choinka przed moim domem&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113578182034816176?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113578182034816176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113578182034816176&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113578182034816176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113578182034816176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/12/komunikat.html' title='Komunikat'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113434756935902097</id><published>2005-12-12T11:06:00.000+11:00</published><updated>2005-12-12T11:32:49.373+11:00</updated><title type='text'>Tym razem sie udalo</title><content type='html'>Mam bilet na U2. Od 4.00 rano stalam (a w zasadzie siedzialam) w kolejce. Strategicznie wybralam sklep muzyczny na uboczu, o ktorym nie wszyscy wiedza, ze sprzedawane sa tam bilety na koncerty. O godzinie 4.00 bylam 14-ta osoba w kolejce. Sprzedaz zaczela sie o 9.00. Dwadziescie minut pozniej bylam juz szczesliwa posiadaczka biletu na koncert. Nie pozstaje mi nic innego jak tylko czekac do 1 kwietnia, kiedy zespol zagra. A poki co odliczam dni do wylotu do Polski. To juz w ta sobote... :- )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113434756935902097?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113434756935902097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113434756935902097&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113434756935902097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113434756935902097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/12/tym-razem-sie-udalo.html' title='Tym razem sie udalo'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113393573790044437</id><published>2005-12-07T17:06:00.000+11:00</published><updated>2005-12-07T17:08:57.916+11:00</updated><title type='text'>Uff jak goraco</title><content type='html'>Ciekawe czy ktos zgadnie jaka mamy temperature powietrza w miescie Sydney dnia 7 grudnia biezacego roku? Otoz temperatura wynosi 38.5 stopnia celcjusza (dane z godziny 17.10)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113393573790044437?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113393573790044437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113393573790044437&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113393573790044437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113393573790044437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/12/uff-jak-goraco.html' title='Uff jak goraco'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113376131554539872</id><published>2005-12-05T16:36:00.000+11:00</published><updated>2005-12-05T16:53:22.963+11:00</updated><title type='text'>:-((((((((((((((((((((((((((</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Dzis mialam w planie wrzucenie na blog kilka zdjec i napisanie kilku slow, ale nic z tego. Nie mam nastroju. Dlaczego? Dlatego, ze dzis, w ciagu 2 (slownie - dwoch!!!) godzin wysprzedaly sie wszystkie (jakies 80.000) biletow na marcowy koncert U2. Niestety nie udalo mi sie kupic biletu. Smialam sie z tych, ktorzy od wczoraj po poludniu koczowali przed kasami biletowymi, a okazalo sie, ze poswiecenie bylo tego warte. Bilety mozna oczywiscie kupic na eBay, ale ceny ksztaltuja sie w okolicach mniej wiecej 50-75% mojej miesiecznej pensji. Nadzieja w tym, ze bedzie drugi koncert (jest plotka, ze ma byc, gdyz pierwszy wysprzedal sie tak szybko). &lt;/div&gt;Mial byc taki fajny prezent na Mikolaja :(((((&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113376131554539872?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113376131554539872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113376131554539872&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113376131554539872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113376131554539872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/12/blog-post.html' title=':-(((((((((((((((((((((((((('/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113286941050368366</id><published>2005-11-25T08:36:00.000+11:00</published><updated>2005-11-25T08:56:50.516+11:00</updated><title type='text'>Z opalenizny raczej nic nie bedzie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Mialo byc tak - przez caly listopad i grudzien chodze co weekend na plaze; z tygodnia na tydzien jestem coraz bardziej opalona, wiec kiedy przyjezdzam w grudniu do Polski od razu wiadomo, ze ostatnie miesiace spedzilam w kraju, w ktorym lato przypada na okres Bozego Narodzenia. Jednak nic z tego. Opalenizny nie bedzie. Wszystko przez pogode. Na temperature co prawda narzekac nie mozna (jest od 22 to 27 stopni), ale chmur jest duzo, pech chce ze akurat w weekendy sie one pojawiaja w szczegolnym natezeniu. Ciagle jest jeszcze odrobina nadzieji na zdobycie opalenizny, bo przede mna jeszcze 2 weekendy ;- ) Ale jesli przyjade blada jak sciana to winic nalezy bedzie globalizacje, przemysl i wszystko inne co wplywa na ocieplenie klimatu i powoduje ze latem jest jesien ;- )&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113286941050368366?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113286941050368366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113286941050368366&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113286941050368366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113286941050368366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/11/z-opalenizny-raczej-nic-nie-bedzie.html' title='Z opalenizny raczej nic nie bedzie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113201933848015099</id><published>2005-11-15T12:41:00.000+11:00</published><updated>2005-11-15T12:48:58.513+11:00</updated><title type='text'>Odliczanie czas zacząć</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Znów sobie zrobiłam przerwę w pisaniu. Wszystkich którzy tu zaglądają w oczekiwaniu na nowe wieści ode mnie bardzo przepraszam. Jakoś ciężko mi się zmobilizować. W pracy nie ma za bardzo czasu na prywatę, a w domu nie mam komputera. Jeszcze nie mam – po nowym roku może sobie kupię, ale jak się znam to zaoszczędzone pieniądze wydam na jakieś wakacje. Tak a propos wakacji – w niedzielę byłam na targach podróżniczych. Wiem, że dopiero co wróciłam z wakacji i obiecałam sobie, że narazie zrobię sobie przerwę jeśli chodzi o wyjazdy (bo wypadałoby w końcu zaopatrzyć się w jakieś oszczędności), ale te targi znów rozbudziły we mnie chęć podróżowania. Targi poświęcone były głównie Australii i Nowej Zelandii. W tej najbliższej przyszłości raczej na wyjazd na kolejne wakacje nie mam co marzyć (szef by mnie chyba zabił), ale w przyszłym roku, w okolicach kwietnia, można chyba zacząc o tym myśleć : -) Podboje innych krajów zostawię sobie na później i spóbuję obaczyć jak najwięcej w Australii.&lt;br /&gt;Koniec rozmyślania. Czas na powrót do rzeczywistości.&lt;br /&gt;Praca. W sumie to niewiele o niej pisałam. Może zacznę od tego co robimy. Robimy&lt;em&gt; background screening&lt;/em&gt;. Dla niezaznajomionych z tym pojęciem – sprawdzamy osoby, które mają być zatrudnione przez naszych klientów. Pracę bardzo lubię, a to ponoć nie zdarza się wielu osobom. Wstawania przed 7.00 rano nie lubię wcale, ale to nic w porównaniu z moim współlokatorem Paulem, który do pracy chodzi na 4.20 rano.&lt;br /&gt; Kiedy zaczęłam tu pracować w lutym było nas 4 osoby (+ dwóch szefów – właścicieli biznesu). Dziś, po 9 miesiącach, jest nas 20 osób i ciągle rośniemy w siłę. Nie wspomniałam jeszcze o widoku jaki mamy z okna :- ) Otóż biuro mieści się w samiutkim centrum Sydney. Nie da się być chyba bardziej w centrum. Jesteśmy dokładnie na przeciwko QVB – Queen Victoria Building  - pięknego budynku z czasów wiktoriańskich. Mamy widok na całe CBD (Central Business District), jesteśmy 15 minut spacerem od Opery i kilka miniut od Chinatown. Serce Sydney :- )&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A nawiązując do tematu postu – czas zacząć odliczanie do wyjazdu na święta do Polski. Dawno nie byłam niczym tak podekscytowana. Nie będę owijać w bawełnę – tęsknię. Nie koniecznie za Polską jako taką, ale za ludźmi – za rodziną, przyjaciółmi, zjamomymi. Te 3 tygodnie, którę spędzę w Polsce to będzie szaleństwo. Grafik już się powoli wypełnia : -) &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113201933848015099?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113201933848015099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113201933848015099&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113201933848015099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113201933848015099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/11/odliczanie-czas-zacz.html' title='Odliczanie czas zacząć'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-113089875298487776</id><published>2005-11-02T13:32:00.000+11:00</published><updated>2005-11-02T13:32:32.996+11:00</updated><title type='text'>Lato, swieta, wyscigi i podatki</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wiem wiem, dawno sie nie odzywalam. O Fidzi nie napisalam nic, a to dlatego, ze brak slow zeby opisac jak cudownie spedzilam tam czas. Zdjecia mowia chyba same za siebie ;- )&lt;br /&gt;Niestety wszystko co dobre szybko sie konczy i trzeba bylo wrocic do normalnego zycia. Nie przyszlo mi to latwo. Dlugo chodzilam w glowa w chmurach. Pierwszego dnia po powrocie do Sydney dwa razy w jednym dniu wsiadlam do zlego autobusu, i w ten sposob poznalam nowe okolice :- ) Dzis, po dwoch tygodniach od powrotu, jakos w miare funkcjonuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedwczoraj mialam pierwsza okazje stanac twarza w twarz z australijska biurokracja. W lokalnym urzedzie skarbowym zlozylam swojego pierwszego w zyciu australijskiego PIT-a. W zasadzie to byl pierwszy w zyciu PIT jaki sama wypelnilam. W Polsce moim osobistym doradca podatkowym byl moj kochany Tata. Tu sila wyzsza zmusila mnie do samodzielnego dzialania. Chyba sie udalo. Teraz nic tylko czekac na zwrot pieniazkow :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli zbliza sie lato. Z dnia na dzien jest coraz cieplej, czasem nawet 30 stopni. Trudno mi uwierzyc, ze to juz listopad, bo pogoda nic a nic sie nie zgadza : -) W swieta bedzie tu srodek lata, temperatury bede wynosic ponac 30 stopni. Czy ktos potrafi sobie wyobrazic Boze Narodzenie na plazy??? Koncepcja swiat w tropikach nic a nic mi nie pasuje. Dlatego swieta spedze w zimnej i snieznej Polsce. Juz sie nie moge doczekac :- ) Tutaj od dwoch tygodni na kazdym kroku rozstawione sa dekoracje swiateczne. Strasznie to dziwne przechadzac sie miedzy choinkami w sandalach i krotkich spodenkach ;- ) Swieta musza byc zimne i musza byc z rodzina i przyjaciolmi. Z tego co mowia mi znajomi swieta nie maja tutaj w Australii prawie wogole wymiaru duchowego; to raczej kolejna okazja do poleniuchowania. 25 i 26 grudnia wszystkie centra handlowe sa otwarte i zaczynaja sie poswiateczne wyprzedaze. Nie do pomyslenia w Polsce. W Australii prawdziwa religia sa za to wyscigi konne. Np wczoraj mial miejsce najbardziej prestizowy, najlepiej obstawiony i z najwyzsza pula nagrod wyscig – Melbourne Cup. Wyscig trwa raptem 3 minuty, ale to wystarczajacy powod, zeby Victoria (stan, ktorego stolica jest Melbourne) zafundowal sobie dzien wolnego, a praca w reszcie Australii zamarla na pare chwil. U nas w pracy tez panowala prawdziwa histeria. Nie mamy telewizora w biurze wiec wyscigu sluchalismy w radio. Trzeba bylo widziec przejete miny calej zalogi :- ) Wygral ten sam kon i dzokej co rok i dwa lata temu - tak jak nasz Adam Malysz jako pierwszy w historii wygral 3 Puchary Swiata z rzedu, tak tez ten kon i dzokej wygrali trzeci raz z rzedu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-113089875298487776?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/113089875298487776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=113089875298487776&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113089875298487776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/113089875298487776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/11/lato-swieta-wyscigi-i-podatki.html' title='Lato, swieta, wyscigi i podatki'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112986612273992220</id><published>2005-10-21T13:11:00.000+10:00</published><updated>2005-10-21T13:42:02.746+10:00</updated><title type='text'>10 dni na Fidzi</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/7.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/8.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/9.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/9.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/10.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/10.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/11.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/11.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/121.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/121.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="left"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/132.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/132.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/141.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/141.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112986612273992220?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112986612273992220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112986612273992220&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112986612273992220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112986612273992220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/10/10-dni-na-fidzi.html' title='10 dni na Fidzi'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112927673234486559</id><published>2005-10-14T17:55:00.000+10:00</published><updated>2005-10-14T17:58:52.350+10:00</updated><title type='text'>Pozdrawiam z Fidzi</title><content type='html'>Jest po prostu cudownie. Wszystko poki co dopisalo - pogoda, ludzie, humor. Widoki pocztowkowe, jest dokladnie tak jak powinno byc na Fidzi - cieplo, egzotycznie, rajsko. Za mna juz 6 dni. Spedzilam je na 3 roznych wyspach. Przez 6 dni zrobilam 200 zdjec, i to chyba najlepszy dowod na to, ze jest super. Jutro zaczynam 4-dniowy podboj glownej wyspy.Po powrocie do Sydney obiecuje relacje i duzo duzo zdjec.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112927673234486559?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112927673234486559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112927673234486559&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112927673234486559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112927673234486559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/10/pozdrawiam-z-fidzi.html' title='Pozdrawiam z Fidzi'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112841736057953776</id><published>2005-10-04T19:09:00.000+10:00</published><updated>2005-10-04T19:17:25.220+10:00</updated><title type='text'>Kilka fotek zrobionych w ostatni weekend</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/miasto%20noca1.JPG"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/miasto%20noca1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/milson%20point.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/milson%20point.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/most%20z%20promu.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/most%20z%20promu.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/miasto%20z%20manly.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/miasto%20z%20manly.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112841736057953776?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112841736057953776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112841736057953776&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112841736057953776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112841736057953776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/10/kilka-fotek-zrobionych-w-ostatni.html' title='Kilka fotek zrobionych w ostatni weekend'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112830595498280227</id><published>2005-10-03T12:08:00.000+10:00</published><updated>2005-10-03T12:19:14.990+10:00</updated><title type='text'>Co za weekend:)</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Po pierwsze - dlugi. Poniedzialek mamy wolny. Szczerze mowiac nie wiem jaki jest ku temu powod, ale w koncu kazdy powod jest dobry.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po drugie - bardzo cieply. Pierwszy raz odkad skonczyla sie zima, temperatura w ciagu dnia oscylowala w okolicach 25-30 stopni.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po trzecie - w fantastycznym towarzystwie. Od piatku do wczorajszego wieczoru mialam polskich gosci z Melbourne - Lucyne, z ktora pracowalam w Polsce w Krollu i jej chlopaka Adama. Bylo mi bardzo milo, ze Sydney zrobilo na nich wrazenie, a ja moglam im pokazac miasto. Zwiedzalismy intensywnie, a dzieki temu udalo sie zobaczyc calkiem sporo. Byla wizyta na najslynniejszej plazy w Australii - Bondi, byl tez spacer po buszu w Manly. Byla przejazdzka jednym z lokalnych srodkow transportu - promem. Byl spacer po slynnym Sydney Harbour Bridge, bylo tez ogladanie Sydney By Night. Byla polska Zubrowka, ktora od wielu miesiecy czekala w mojej walizce na dobra okazje do jej oproznienia. Bylo po prostu super. Jutro opublikuje tu kilka fotek z naszego polskiego weekendu. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przede mna jeszcze tylko 4 dni pracy, a w przyszly weekend, w sobote rano ruszam na egzotyczne 10-dniowe wakacje na Fidzi. Fajnie jest miec taka perspektywe :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112830595498280227?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112830595498280227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112830595498280227&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112830595498280227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112830595498280227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/10/co-za-weekend.html' title='Co za weekend:)'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112770387515759178</id><published>2005-09-26T12:44:00.000+10:00</published><updated>2005-09-26T13:04:35.173+10:00</updated><title type='text'>Wybory</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Przepraszam, że ostatnio nie pisałam, ale czasu ciągle brakuje. Od zeszłego tygodnia mam nowy grafik. Dwa razy w tygodniu pracuję do 19.30, co oznacza, że czasu dla siebie mam jeszcze mniej. Ostatni tydzień był absolutnie szalony jeśli chodzi o tempo pracy i o niczym innym nie myśle, jak o tym, że za 2 tygodnie o tej porze będę się już od 2 dni byczyć na Fidżi. Właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką nowej karty pamięci do aparatu, więc zdjęć będzie dużo i z pewnością część z nich znajdzie się na blogu.&lt;br /&gt;Weekend zleciał niesamowicie szybko. W sobotę całe Sydney szalało, bo tutejsza drużyna footballowa (tzn. rugby – na rugby mówią tu football) – Sydney Swans – po raz pierwszy od 72 lat wygrała mecz finałowy w Australian Football League. W mieści panuje euforia, na słynnym Sydney Harbour Bridge powieszono 10-metrową flagę z logo drużyny. Klimat mniej więcej taki, jak u nas za każdym razem gdy Adam Małysz zdobywał kolejne puchary świata.&lt;br /&gt;W niedzielę – jak przystało na świadomą swoich obowiązków obywatelkę RP – wybrałam się rano do konsulatu oddać swój głos w wyborach parlametarnych. Muszę przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona ilością osób głosujących w konsulacie. Prognozowane wyniki wyborów dosyć mnie zakoczyły, ale poczekajmy na wynik oficjalny. Wybory prezydenckie mnie ominą, bo jak już wspomniałam, będę się byczyć na Fidżi. No ale jakoś to przeżyję :- ) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112770387515759178?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112770387515759178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112770387515759178&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112770387515759178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112770387515759178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/09/wybory.html' title='Wybory'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112649625941660985</id><published>2005-09-12T13:36:00.000+10:00</published><updated>2005-09-12T13:47:24.216+10:00</updated><title type='text'>Latawce, dmuchawce, wiatr</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;No, może nie było dmuchawców, ale latawce i wiatr to jak najbardziej :- )&lt;br /&gt;Po dosyć pracowitym tygodniu nastał wreszcie weekend. Sobota była jak zwykle leniwa – spanie, czytanie, pranie, sprzątanie. W niedzielę dzień zaczęłam jak w każdą niedzielę – od cotygodniowej porcji wiadmości z Polski serwowanej przez TVP za pośrednictwem lokalnej stacji telewizyjnej SBS. Nie wiedzieć czemu TVP zawsze przesyła do SBS wiadomości o tydzień „przeterminowane”. Tak więc zazwyczaj oglądam njusy, o których w necie czytalam już dawno temu. Ale sama możliwość słuchania naszej pięknej polszczyzny w wykonaniu Beaty Chmielowskiej-Olech to już coś :- )&lt;br /&gt;Po serwisie informacyjnym wsiadłam w autobus, który zawiózł mnie na najbliżej od mojego miejsca zamieszkanie położonej plażę – Coogee (10 minut autobusem). Z Coogee ruszyłam wzdłuż wybrzeża w kierunku najsławniejszej plaży w Australii – Bondi. Na Bondi odbywał się wczoraj XXVII Międzynarodowy Festiwal Latawców. Nie mogłam przegapić czegoś takiego! Trasa między Coogee a Bondi ma jakies 5km długości i jest chyba jedną z najbardziej malowniczych w Sydney. Cały czas idzie się wzdłuż wybrzeża mijając po drodze kolejne plaże i zatoki. Widok na ocean jest cudowny. Dosyć niezwykłym widokiem jest ogromy cmentarz mniej więcej w połowie drogi. To pierwszy cmentarz w widokiem na ocean jaki było mi dane widzieć!&lt;br /&gt;Na Bondi dotarłam koło 13.30. Plaża jak zwykle była pełna ludzi, ale tym razem było ich jeszcze więcej niż zwykle. Oczywiście wszystko za sprawą latawców. Całość nie była może tak spektakularna jak się spodziewałam (ale ja zawsze za dużo od wszystkiego oczekuje), ale był to widok całkiem miły dla oka. Latawce były przeróżne – małe i duże, wielobarwne i jednokolorowe, nieskomplikowane i bardzo skomplikowane. Latawce prezentowali amatorzy i profesjonaliści – tak, są na tym świecie osoby profesjonalnie budujące latawce :- ) Popatrzyłam w niebo przez godzinkę i ruszyłam w drogę powrotną. Cóż za miła niedziela :- ) Niestety po niedzieli jest zazwyczj poniedzialek ...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112649625941660985?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112649625941660985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112649625941660985&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112649625941660985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112649625941660985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/09/latawce-dmuchawce-wiatr.html' title='Latawce, dmuchawce, wiatr'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112649615268432335</id><published>2005-09-12T13:31:00.000+10:00</published><updated>2005-09-12T16:33:33.956+10:00</updated><title type='text'>Z Coogee do Bondi</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/latawce.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/latawce.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/tlok.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/tlok.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/latawce2.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/latawce2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/lodki.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/lodki.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/ocean.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/ocean.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112649615268432335?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112649615268432335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112649615268432335&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112649615268432335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112649615268432335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/09/z-coogee-do-bondi.html' title='Z Coogee do Bondi'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112529091458405491</id><published>2005-08-29T14:48:00.000+10:00</published><updated>2005-08-29T14:50:11.270+10:00</updated><title type='text'>Spacer nr 3 - The Rocks</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wczoraj postanowiłam po raz kolejny wybrać się do najstarszej dzielnicy miasta - The Rocks. To tu mieszkali pierwsi osadnicy z Anglii, to tu znajdują się najstarsze budynki w Sydney. Najstarszy z najstarszych pochodzi z 1815 roku (czyli według naszych europejskich standardów aż tak wielkowy nie jest), a przeciętna zabudowa w The Rocks pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. Poza tym wybrałam się do Muzeum Miasta Sydney. Generalnie rzecz biorąc nie należę do wielkich miłosników muzeów, ale to okazało się być bardzo bardzo ciekawe. Zrobiłam kilka zdjęć, a ponieważ to fotki z najstarszej częsci miasta, to pomyslałam, że dla odmiany będą one czarno-białe :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112529091458405491?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112529091458405491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112529091458405491&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112529091458405491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112529091458405491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/spacer-nr-3-rocks.html' title='Spacer nr 3 - The Rocks'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112529001563835742</id><published>2005-08-29T14:29:00.000+10:00</published><updated>2005-08-29T14:48:04.213+10:00</updated><title type='text'>Fotki z The Rocks</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/port1.JPG"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/port1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jedne z najstarszych budynków w miescie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/hotel.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/hotel.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najstarszy hotel w Sydney&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/the%20rocks1.JPG"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/the%20rocks1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;The Rocks z dzielnicą biznesową w tle&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/port2.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/port2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Byłe noclegownie dla emigrantów&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112529001563835742?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112529001563835742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112529001563835742&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112529001563835742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112529001563835742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/fotki-z-rocks.html' title='Fotki z The Rocks'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112468434838567487</id><published>2005-08-22T14:18:00.000+10:00</published><updated>2005-08-22T16:00:39.493+10:00</updated><title type='text'>Nareszcie jest relacja</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Outback Australia. Jakby zupełnie inny kraj. Przede wszystkim przestrzeń. Aż trudno opisać, jakie to uczucie jechać przez 500km i spotkać na trasie tylko jedną czy dwie małe stacje benzynowe. Ani jednego miasteczka, ani jednej wioski. Zupełna pustka. Droga ciągnąca się godzinami. Wokół czerwono i pomarańczowo. To co zaskakuje to całkiem spora ilość roślinności. Spodziewałam się krajobrazu o wiele bardziej pustynnego. Tymczasem było dosyć zielono. Oczywiście wszystko rośnie na tej niezwykle czerownej glebie.&lt;br /&gt;Z Alice Springs wyruszyliśmy o 6.30 rano. My, czyli nasza mała grupką podróżników. 22 osoby. Niektórzy w trasie od 11 miesięcy, inni przyjechali do Australii na krótkie, 3-tygodniowe wakacje. Połowę grupy stanowili Brytyjczycy (oczywiście), którzy stanowią chyba połowę wszystkich podróżników w Australii. Druga połowa była dosyć międzynarodowa – Irlandia, Kanada, Hiszpania, Korea, Niemcy, no i Polska : -)&lt;br /&gt;Do zobaczenia mieliśmy trzy miejsca – King’s Kanyon, The Olgas, no i oczywiście Uluru (Ayers Rock). Ale atrakcji było jednak znacznie więcej. Po pierwsze – noclegi. Otóż spaliśmy pod gołym niebem. Niby nic wielkiego, ale jeśli weźmie się pod uwagę, że temperatura w nocy wynosiła koło 5 stopni, to robi się z tego niezłe przeżycie : -). Oczywiście mieliśmy śpiwory, ale i tak niektórym było zimno. Do tego dołożyć trzeba fakt, że przez 3 dni nie mieliśmy dostępu do prysznica ani normalnych toalet i nosiliśmy te same ubrania, w których także spaliśmy (jedyne rzeczy, które mogliśmy wziąśc ze sobą na trasę to szczoteczka i pasta do zębów oraz śpiwór). Było więc bardzo harcersko. Nikt jednak nie narzekał, wszyscy świetnie się bawili.&lt;br /&gt;Pierwszego dnia pojechaliśmy do King’s Kanyon. Kanyon widać już z bardzo daleka. Teren wokół jest płaski jak stół, więc taka całkiem pokaźna formacja skalna bardzo się wyróżnia. Trasa wędrówki miała 6 km długości. Zaczęło się dosyć stromo od tzw. Heartbreak Hill. Ale już po kilku minutach wspinaczki trasa była juz dosyć płaska. Wokół dominował kolor żółty – kolor kanionu. Widok z góry był przepiękny – dziesiątki, setki kilometrów czegoś na kształt stepu. Taka ogromna przestrzeń bardzo zachwyca jeśli na codzień mieszka się w mieście.&lt;br /&gt;W okolicach Kanionu spędziliśmy kilka godzin. Późnym popołudniem udaliśmy się na do naszego obozu. Na kolację był gulasz z wielbłąda (tak! wielbłąda!).&lt;br /&gt;W międzyczasie zrobiło się całkiem chłodno. O ile w ciągu dnia temperatura wynosiła około 22-25 stopni, to w nocy spadała do jakiś 5 stopni. Było więc chłodnawo. Ale noc przeżyliśmy.&lt;br /&gt;Pobudka była o 6.00. Szybko zwinęliśmy prowizoryczny obóz i udaliśmy się do the Olgas. Muszę przyznać, że to miejsce zrobiło na mnie większe wrażenie niż Uluru. Może dlatego, że Uluru widziałam setki razy w telewizji i w książkach. Olgas to była nowość. To formacja skalna, która z daleka wygląda jak kilka ułożonych koło siebie gałek lodów w kolorze ceglanym (patrz zdjęcia poniżej). Wędówka wokół Olgas zabrała nam około 3 godziny. Czułam się jak japońska turystka pstrykając zdjęcia jak najęta. Ale jak się powstrzymać, gdy wszystko wokól tak piękne.&lt;br /&gt;Po doskładnym zapoznaniu się z Olgas udaliśmy się do położonej 15 km dalej słynnej skały Uluru zwanej także Ayers Rock. Uluru jest OGROMNE. W obwodzie ma ponad 10km. Ponoć to co widzimy to tylko czubek całości. Różne źródła mówią, że pod ziemię schowne jest 2/3 skały. Inne źródła twierdzą, że skała ciągnie się aż 7km wgłąb ziemi. Niesamowite! Uluru oficjalnie sklasyfikowana została jako największa skała na ziemi. Ale swoją popularnośc zawdzięcza chyba głównie swojemu niezwykłemu kolorowi, który w dodatku zmienia się gdy tylko słońce zmieni swoje położenie. Zachód słońca to prawdziwy przegląd kolorów. Ale naprawdę spektakularny był wschód słońca następnego dnia. Absolutne cudo. Po wschodzie słońca zabraliśmy się za dokładne poznawanie Uluru. Obeszliśmy cała skałę, całe 10 km scieżki, która biegnie wokół skały. Bardzo, bardzo ładnie :- )&lt;br /&gt;Koło 13.00 trzeba było wracać do Alice Springs. Przed nami było 500km drogi przez pustowia. Na trasie jakieś 2 stacje benzynowe. Żadnych wiosek ani miasteczek. Nic. Nastroje w naszym wesołym autobusie były nieco inne od tych sprzed dwóch dni. Wszyscy zmęczeni, brudni, średnio pachnący (to była trzeia doba w tych samcy ciuchach), ale bardzo zadowoleni. W końcu widzieliśmy coś bardzo niezwykłego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112468434838567487?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112468434838567487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112468434838567487&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112468434838567487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112468434838567487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/nareszcie-jest-relacja.html' title='Nareszcie jest relacja'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112407622019121855</id><published>2005-08-15T13:11:00.000+10:00</published><updated>2005-08-15T13:49:41.020+10:00</updated><title type='text'>Calkiem inna Australia - fotki - relacja bedzie jutro</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/z%20samolotu.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/z%20samolotu.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Northern Territory widziane z samolotu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/uluru%20rano.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/uluru%20rano.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uluru o wschodzie slonca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/uluru%20po%20poludniu.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/uluru%20po%20poludniu.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uluru po poludniu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/ayers.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/ayers.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uluru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/slone%20jezioro.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/slone%20jezioro.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wyschniete slone jezioro&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/olgas%20o%20zachodzie.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/olgas%20o%20zachodzie.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Olgas o zachodzie slonca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/olgas.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/olgas.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Olgas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/olgas%20z%20daleka.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/olgas%20z%20daleka.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Olgas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/King"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/King%27s%20kanyon1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;King's Kanyon&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112407622019121855?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112407622019121855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112407622019121855&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112407622019121855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112407622019121855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/calkiem-inna-australia-fotki-relacja.html' title='Calkiem inna Australia - fotki - relacja bedzie jutro'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112365842681501133</id><published>2005-08-10T17:16:00.000+10:00</published><updated>2005-08-10T17:21:10.256+10:00</updated><title type='text'>Pozdrawiam z Alice Springs</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Goraco pozdrawiam z Alice Springs, miasteczka lezacego w samym srodku Australii! Przylecialam kilka godzin temu.&lt;br /&gt;Alice to bardzo mala miescina, sprawia wrazenie wyludnionej. Po dosyc zatloczonym i glosnym Sydney to niezwykla odmiana. Alice to jednak tylko punkt wypadowy. Jutro o 6 rano ruszam na 3-dniowy trekking po pustyni. Program jest bardzo ciekawy, a ja odliczam godziny! Po powrocie obiecuje relacje i duzo fotek.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112365842681501133?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112365842681501133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112365842681501133&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112365842681501133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112365842681501133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/pozdrawiam-z-alice-springs.html' title='Pozdrawiam z Alice Springs'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112355720797046561</id><published>2005-08-09T13:02:00.000+10:00</published><updated>2005-08-15T13:54:00.080+10:00</updated><title type='text'>Spacer nr 2 - Botany Bay</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5070.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5070.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Botany Bay to ogromna zatoka lezaca na poludnie od centrum miasta. Sa tu park narodowy i plaze ale tez lotnisko i port. Mieszanka dosyc nietypowa, ale zatoka jest tak wielka, ze te bardzo rozne zakatki sobie nawzajem nie przeszkadzaja.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5069.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5069.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do Botany Bay wybralam sie w niedziele. To jakies 20 minut autobusem od miejska, w ktorym mieszkam. Pogoda byla fantastyczna – co prawda troszke wietrznie, ale bardzo pogodnie i calkiem cieplo.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5064.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5064.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;p.s. W przyszlym tygodniu bedzie bardzo duzo zdjec i opowiesci. Jutro lece do Alice Springs na 5 dni i jestem pewna, ze to bedzie fantastyczna wyprawa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112355720797046561?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112355720797046561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112355720797046561&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112355720797046561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112355720797046561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/spacer-nr-2-botany-bay.html' title='Spacer nr 2 - Botany Bay'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112286818413236870</id><published>2005-08-01T13:47:00.000+10:00</published><updated>2005-08-01T17:02:16.606+10:00</updated><title type='text'>Spacer nr 1</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Oj, cos zaniedbalam bloga. To dlatego, ze pracy bardzo duzo, a poza nia niewiele sie dzieje.Dzieje sie niewiele, bo praca strasznie meczy. Ale obiecuje poprawe! Niedawno kupilam sobie bardzo fajna ksiazke pt. "Walking Sydney". To rodzaj przewodnika z 20-kilkoma trasami w sam raz na pol- i calodniowe spacery. Uroczyscie sobie obiecalam, ze w kazdy weekend bede odbywac jeden z tych spacerow i publikowac na blogu zdjecia zrobione podczas wycieczki. Trasa pierwszego spaceru prowadzila po okolicach Opery i Ogrodu Botanicznego. Bylam tam juz kilka razy, ale wczoraj udalo mi sie odkryc kilka miejsc, ktorych wczesniej nie widzialam. Owocem wczorajszego spaceru jest jakies 60 zdjec, ale ponizej jest tylko kilka z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i prawie zapomnialabym sie pochwalic, ze 8 pazdziernika lece na Fidzi :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112286818413236870?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112286818413236870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112286818413236870&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112286818413236870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112286818413236870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/spacer-nr-1_01.html' title='Spacer nr 1'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112286801405536877</id><published>2005-08-01T13:35:00.000+10:00</published><updated>2005-08-01T16:51:39.773+10:00</updated><title type='text'>Fotki</title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5008.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5008.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Central Business District&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5010.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5010.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna z wielu zatok&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5017.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5017.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mala tecza na tle duzego statku&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5026.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5026.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadbrzezna promenada&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5031.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5031.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacht-parking&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5035.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5035.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lokalne golebie :)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5044.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5044.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5049.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5049.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nietoperze w parku&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5051.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5051.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5062.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5062.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deptak przed Sydney Opera House&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN5063.jpg"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN5063.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sydney Opera House&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN49992.JPG"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN49992.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno z wejsc do Ogrodu Botanicznego. W tle - CBD - Central Business District&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/1600/DSCN49983.JPG"&gt;&lt;img style="CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4499/936/320/DSCN49983.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112286801405536877?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112286801405536877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112286801405536877&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112286801405536877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112286801405536877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/08/fotki.html' title='Fotki'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-112063696949702263</id><published>2005-07-06T17:57:00.000+10:00</published><updated>2005-07-06T18:11:13.266+10:00</updated><title type='text'>Bilet</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Och jak sie ciesze. W dniu wczorajszym stalam sie szczesliwa posiadaczka biletu lotniczego na trasie Sydney - Alice Springs, gdzie udam sie 10 sierpnia! Spedze tam 5 fantastycznych dni :- )&lt;br /&gt;W planach jest 3-dniowy trekking po pustyni oraz ogladanie tamtejszych atrakcji, z ktorych ta najbardziej znana jest czerwona skala Ayers Rock. Zrobie milion zdjec i napisze dluga relacje. Ale to dopiero za miesiac.&lt;br /&gt;Homor poprawie mi takze fakt, ze w sklepie kolo miejsca gdzie mieszkam sprzedaja bulki, najprawdziwsze bulki, co odkrylam dopiero w zeszlym tyogodniu. Nie sa one tanie, ale smakuja prawie jak te w Polsce. Pycha!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-112063696949702263?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/112063696949702263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=112063696949702263&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112063696949702263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/112063696949702263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/07/bilet.html' title='Bilet'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111925831229652558</id><published>2005-06-20T18:56:00.000+10:00</published><updated>2005-06-20T19:05:12.323+10:00</updated><title type='text'>Zima w Australii</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Prawie wszyscy ludzie jakich mijam na ulicy maja na sobie plaszcze lub kurtki, wiekszosc obwiazana jest grubymi, welnianymi szlikami, calkiem spora grupa tubylcow zaopatrzyla sie w rekawiczki. Wiekszosc kobiet nosi kozaki. No coz - w koncu to zima. Tylko od czasu do czasu widzi sie turyste w krotkich spodenkach i koszulce z krotkim rekawem, ktory wcale nie wyglada na zmarznietego (w koncu przyjechal na wakacje do Australii, a Australia kojarzy nam sie z cieplem). I tu pojawia sie pytanie - czy to nie przesada, zeby nosic na sobie te wszystkie plaszcze, rekawiczki i szaliki, jesli temperatura rano wynosi kolo 12-15 stopni, a w ciagu dnia jakies17-20? Tubylec odpowie, ze to przeciez prawdziwe mrozy, prawie zima stulecia, ze jest freezing i ze nie wie jak ja moge paradowac w marynarce, bez szalika, i - o zgrozo - bez rekawiczek. Strasznie mnie to bawi, to ogladanie Australijczykow w ich zmaganiach z zima stulecia : -) Podejrzewam, ze dla nich pobyt w Europie poza okresem lata bylby cierpieniem i katusza. &lt;/div&gt;W takich oto zimowych nastrojach oczekuje na lato, ktore zacznie sie gdzies w pazdzierniku.&lt;br /&gt;Bedzie goraco - 30 stopni albo i wiecej.&lt;br /&gt;To by bylo na tyle - takie krotkie rozwazanie na temat jednej z roznic miedzy tubylcami a europejczykami - na temat podejscia do kwestii temperatury.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111925831229652558?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111925831229652558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111925831229652558&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111925831229652558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111925831229652558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/06/zima-w-australii.html' title='Zima w Australii'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111813662449544677</id><published>2005-06-07T19:20:00.000+10:00</published><updated>2005-06-07T19:30:24.506+10:00</updated><title type='text'>In Shape</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;In Shape - tak wlasnie nazywa sie fitness klub, do ktorego sie dzis zapisalam. Wraz w moja wspollokatorka Vanessa, postanowilismy przestac tylko mowic o zapisaniu sie, ale cos w tej sprawie zrobic. Zameldowalysmy sie tam rano o 7.30, gotowe do boju. Bardzo mily instruktor James dal nam do wyplnienia kilka formularzy z milionem pytan o nasz zdrowie, cele, plany itp. Przez dobre 40 minut opowiadal nam jak wlasnie zmienia sie nasze zycie oraz jak fantastycznie bedziemy sie czuc i wygladac juz bardzo niedlugo. Musze przyznac, ze swietnie sobie poradzil ze zmotywowaniem nas, bo wracajac z klubu rozmawialysmy tylko o tym ze chcemy znow isc :- )&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;James przy okazji przekonal nas do zdecydowania sie na 6-miesieczne czlonkostwo w klubie, co z pewnoscia bedzie umacniac nasza motywacje, bo oznacza to, ze musimy placic przez 6 miesiecy, czy chodzimy czy nie. Tak wiec jestem przekonana, ze bedziemy chodzic, bo nie przezylabym placenia za cos z czego nie korzystam. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ambitny plan przewiduje uczeszczanie do klubu 4 razy w tygodniu. W sobote idziemy na tzw. fitness assesment, gdzie beda sprawdzac jak bardzo jestesmy sflaczale i slabe oraz ile procent naszych cial stanowi tluszcz (juz sie boje). Potem taki assesment bedzie co 6 tygodni, co jest kolejnym sposobem na zmotywowanie nas do osiagniecia celow :- )&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak wiec chcialam wszystkich ostrzec, ze mnie nie poznacie kiedy zjawie sie w Polandii :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111813662449544677?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111813662449544677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111813662449544677&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111813662449544677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111813662449544677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/06/in-shape.html' title='In Shape'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111761939510767208</id><published>2005-06-01T19:49:00.000+10:00</published><updated>2005-07-06T18:12:18.306+10:00</updated><title type='text'>Ciezkie zycie emigranta</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;No niestety nie jest lekko. Odkad jestem w Australii moje zycie sklada sie glownie z pracy i spania, z bardzo krotkimi przerwami, ktore zazwyczaj wypelnione sa dojazdem do pracy lub z pracy do domu. Weekendy sa wolne, ale poniewaz zazwyczaj spedzam je odsypiajac trudy calego tygodnia oraz organiczajac aktywnosc umyslowa do gapienia sie w telewizor, to tak jakby tych weekendow nie bylo. Pogoda coraz gorsza, wiec brak motywacji do wychodzenia z domu kiedy ma sie troche wolnego czasu na odpoczynek. A w pracy tak zwany sajgon. Permanenty sajgon. Tempo jest zawrotne, ale konca i tak nie widac. Dziesiatki maili i rozmow telefonicznych dziennie, kupa faksow i innych papierow, setki problemow malych i duzych. Glowa od tego boli, szczegolnie, ze wieksza czesc pracy wymaga gapienia sie w monitor komputera. No ale nie myslcie ze jest az tak zle. Tak na prawde to prace swoja bardzo lubie. Ludzie sa swietni, firma rozwija sie w tempie trudnym do opisania, co miesiac bijemy swoje wlasne rekordy o kilkadziesiac procent, caly czas pojawiaja sie nowe twarze w biurze. To daje satysfakcje. Jest fajnie: ) A za 2 tygodnie wyplata, hihihi...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111761939510767208?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111761939510767208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111761939510767208&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111761939510767208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111761939510767208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/06/ciezkie-zycie-emigranta_01.html' title='Ciezkie zycie emigranta'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111741241104107985</id><published>2005-05-30T10:07:00.000+10:00</published><updated>2005-05-30T10:22:02.776+10:00</updated><title type='text'>Gulasz z kangura</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;W piatek po pracy wybralam sie z grupka znajomych do knajpy. Ten wlasnie wieczor uswiadomil mi w jak bardzo wielokulturowym miescie jest mi dane mieszkac. To dlatego, ze w grupie 6 osob, tylko jedna mogla okreslac sie mianem Aussie. Grupe tworzylo poza tym trzech nowozelandczykow, wietnamka, no i ja, polka z niemieckim paszportem ;- ) . Potem dolaczyl do nasz znajomy z Austrii. A spotkalismy sie w belgijskim pubie, gdzie jednym z serwowanych dan byl gulasz z kangura, ktory oczywiscie zamowilam, no bo jak moglabym sobie odmowic czegos tak egzotycznego:- ). Kangur smakowal jak wolowina, co troche mnie rozczarowalo, no ale jestem bogatsza o nowe doswiadczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moj wspollokator Paul, ktory pracuje jako trener koni, poinformowal mnie, ze razem z nim pracuja dwie osoby z Polski. Okazalo sie, ze mieszkaja oni 2 ulice ode mnie. Zadzwonilam wiec do nich, no i spotkalismy sie wczoraj wieczorem. Ale bylo milo. To ludzie z Bydgoszczy, wiec jednym z tematow konwersacji byl zuzel (dla niezorientowanych - zarowno w Bydgoszczy jak i w Rybniku sportem nr 1 jest zuzel). Posluchalismy sobie polskiej muzy, poplotkowalismy, powymienialismy sie doswiadczeniami. I umowilismy sie nie na wspolne gotowanie polskiego obiadku w najblizszym czasie. Milutko :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111741241104107985?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111741241104107985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111741241104107985&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111741241104107985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111741241104107985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/05/gulasz-z-kangura.html' title='Gulasz z kangura'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111691819906948236</id><published>2005-05-24T16:58:00.000+10:00</published><updated>2005-05-24T19:47:37.266+10:00</updated><title type='text'>Znow w Krainie OZ</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Po dlugiej przerwie znalazlam w koncu moment zeby napisac. Jak niektorym z Was wiadomo cisza byla spowodowana 4-tygodniowa przerwa w mojej bytnosci w Australii. Te 4 tygodnie spedzilam w naszej pieknej Polsce. To byly bardzo fajne wakacje. Serio super bylo sie zobaczyc z rodzina i przyjaciolmi. Ciekawe kiedy znow bedzie ku temu okazja…&lt;br /&gt;Do Krainy OZ wrocilam tydzien temu w poniedzialek. Po 30-godzinnej podrozy czekalo mnie zaledwie 8 godzin snu przed calym tygodniem pracy. Pierwszy tydzien w biurze byl jak maraton. Do pracy przychodzilam o 9.00 i wychodzilam o 20.30. W przerwach w tym maratonie udalo mi sie jakos przeprowadzic do mojego nowego lokum. Mieszkam obecnie w dzielnicy zwanej Kensington. To nie to co Bondai, gdzie mieszkalam wczesniej (Bondai to jedna z najbardziej popularnych, drogich i szpanerskich dzielnic), ale musze przyznac, ze ma to w zasadzie same dobre strony. Po pierwsze czynsz jest 3 razy nizszy. Po drugie, nie ma w okolicy centrum handlowego (w Bondai byly dwa w promieniu kilometra), wiec nie ma gdzie wydawac pieniedzy na pierdoly (a to oznacza, ze szybciej odloze pieniadze na wakacje na Fidzi :- ) ). Po trzecie, 5 minut od mojego nowego lokum znajduje sie najwiekszy w Sydney Park, Cenntenial Park, gdzie kazdego ranka o 7.00 udaje sie na godzinny szybki spacer (do biegania nie moge sie zmusic, ale pracuje nad tym). Mieszkam z dwoma innymi osobami w malym domku z dwoma sypialniami, jadalnia, malym living roomem. Skromnie, troche ciasno, ale bardzo przyjemnie. I tylko 15 minut autobusem od centrum gdzie pracuje. Nie moge narzekac.&lt;br /&gt;W pracy sporo zmian. Przede wszystki jest nas sporo wiecej niz przed miesiacem. Mamy nowe biurka, nowe komputery, nowe drukarki. Bardzo milo. Tylko pracy tak duzo, ze czasem zapominam jak sie nazywam.&lt;br /&gt;Jesli chodzi o pogode to jest coraz gorzej. Wyraznie zbliza sie zima. Nie bedzie to oczywiscie taka zima jak w Polsce, no bo czym jest +13 stopni (tyle tu podobno bywa w najzimniejszych dniach) wobec naszych -15? No coz, byle do lata, czyli gdzies do listopada. Jesli ilosc pracy sie nie zmnieszy to lato nastanie zanim sie zorientuje : -)&lt;br /&gt;Chyba juz koniec moich wywodow na dzis. Ale odezwe sie niebawem.&lt;br /&gt;Buziaki :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111691819906948236?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111691819906948236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111691819906948236&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111691819906948236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111691819906948236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/05/znow-w-krainie-oz.html' title='Znow w Krainie OZ'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111346565519840060</id><published>2005-04-14T18:00:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T18:00:55.200+10:00</updated><title type='text'>Czego brakuje mi w pracy w Australii (i po pracy także) ?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Odpowiedz jest prosta i znajduje się na poniższych fotkach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tęsknie za Wami!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111346565519840060?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111346565519840060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111346565519840060&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346565519840060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346565519840060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/czego-brakuje-mi-w-pracy-w-australii-i.html' title='Czego brakuje mi w pracy w Australii (i po pracy także) ?'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111346558778603284</id><published>2005-04-14T17:59:00.001+10:00</published><updated>2005-04-14T17:59:47.786+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/Best%20guys%20in%20the%20world.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/Best%20guys%20in%20the%20world.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Best Guys in the world&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111346558778603284?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111346558778603284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111346558778603284&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346558778603284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346558778603284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/best-guys-in-world.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111346555803560049</id><published>2005-04-14T17:59:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T17:59:18.036+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/22.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/22.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Arta Maza z Waluzka&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111346555803560049?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111346555803560049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111346555803560049&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346555803560049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346555803560049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/arta-maza-z-waluzka.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111346544585600383</id><published>2005-04-14T17:57:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T17:57:25.856+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/it%20must%20be%20love.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/it%20must%20be%20love.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najkochansi na swiecie&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111346544585600383?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111346544585600383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111346544585600383&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346544585600383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346544585600383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/najkochansi-na-swiecie.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111346537806019559</id><published>2005-04-14T17:56:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T17:56:18.060+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/devils%20from%20kroll.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/devils%20from%20kroll.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Devils from Kroll&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111346537806019559?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111346537806019559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111346537806019559&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346537806019559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346537806019559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/devils-from-kroll.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111346531467548057</id><published>2005-04-14T17:55:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T17:55:14.676+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/w%20Zakopanem.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/w%20Zakopanem.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;best of the best&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111346531467548057?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111346531467548057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111346531467548057&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346531467548057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111346531467548057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/best-of-best.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111344457453061528</id><published>2005-04-14T12:04:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T12:09:34.530+10:00</updated><title type='text'>Przed weekendem</title><content type='html'>No cóż - wiem, że nie piszę za często, a jak już piszę to bardzo niekonkretnie i krótko. Powód jest bardzo prostu – dostęp do komputera mam tylko w pracy, a ponieważ obowiązków mam jak nigdy wczesniej, to po prostu nie mam czasu na tzw. prywate. Ale obiecuję poprawę!&lt;br /&gt;Najbliższy weekend będzie bardzo ekscytujacy, już się nie mogę doczekać!!! Ale nie zdradzę szczególów, wszytskiego dowiecie się w poniedzialek.... :- )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111344457453061528?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111344457453061528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111344457453061528&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111344457453061528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111344457453061528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/przed-weekendem.html' title='Przed weekendem'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111344419684981139</id><published>2005-04-14T12:03:00.000+10:00</published><updated>2005-04-14T12:04:00.530+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/jesiennie%20Sydney.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/jesiennie%20Sydney.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jesiennie w Sydney &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111344419684981139?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111344419684981139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111344419684981139&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111344419684981139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111344419684981139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/jesiennie-w-sydney.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111318823095444969</id><published>2005-04-11T12:53:00.000+10:00</published><updated>2005-04-11T13:00:03.743+10:00</updated><title type='text'>Po weekendzie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Niestety w weekend nie wydarzylo sie nic fascynujacego. Wiekszosc czasu spedzilam spiac, bo po ostatnim tygodniu bylam ledwo zywa. Gdy w koncu udalam sie do miasta, zeby zrobic kilka fotek z serii &lt;em&gt;Sydney by night&lt;/em&gt; uswiadomilam sobie, ze po pierwsze zapomnialam statywu, a po drugie na karcie pamieci mam miejsce tylko na kilka zdjec. Mimo wszystko udalo mi sie zrobic pare takich sobie fotek, czego efekt widac ponizej. Obiecuje, ze w najblizszej przyszlosci postaram sie jeszcze raz wyruszyc w miasto - tym razem z pelnym wyposazeniem - i zamieszcze tu naprawde fajne zdjecia miasta noca.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111318823095444969?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111318823095444969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111318823095444969&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318823095444969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318823095444969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/po-weekendzie.html' title='Po weekendzie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111318797874684043</id><published>2005-04-11T12:52:00.002+10:00</published><updated>2005-04-11T12:52:58.746+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/42.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/42.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Opera House&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111318797874684043?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111318797874684043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111318797874684043&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318797874684043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318797874684043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/opera-house.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111318795897693012</id><published>2005-04-11T12:52:00.001+10:00</published><updated>2005-04-11T12:52:38.976+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/31.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/31.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sydney Harbour Bridge&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111318795897693012?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111318795897693012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111318795897693012&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318795897693012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318795897693012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/sydney-harbour-bridge.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111318792595985335</id><published>2005-04-11T12:52:00.000+10:00</published><updated>2005-04-11T12:52:05.960+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/21.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/21.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zachod slonca na Sydney Harbour Bridge&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111318792595985335?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111318792595985335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111318792595985335&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318792595985335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318792595985335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/zachod-slonca-na-sydney-harbour-bridge.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111318788805940055</id><published>2005-04-11T12:51:00.000+10:00</published><updated>2005-04-11T12:51:28.060+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/11.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/11.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sydney by night&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111318788805940055?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111318788805940055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111318788805940055&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318788805940055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111318788805940055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/sydney-by-night.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111294679239271588</id><published>2005-04-08T17:49:00.000+10:00</published><updated>2005-04-11T13:00:33.413+10:00</updated><title type='text'>Strasznie, strasznie busy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Oj, nie pamiętam, kiedy ostatni raz bylam tak zajeta jak w tym tygodniu. Chyba nigdy. Przychodzę do pracy o 9.00 lub 9.30 , wychodzę z biura o 19.30 lub 20.00. I tak codziennie. Szef mówi, ze to znak, ze biznes sie rozwija. Zgadza się, ale my tutaj powoli nie wyrabiamy.&lt;br /&gt;Postaram się napisać cos więcej w przyszlym tygodniu. Mam nadzieję, ze znajdę na to kilka minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zyczę Wam milego weekendu&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111294679239271588?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111294679239271588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111294679239271588&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111294679239271588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111294679239271588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/04/strasznie-strasznie-busy.html' title='Strasznie, strasznie busy'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111223326151261066</id><published>2005-03-31T11:39:00.000+10:00</published><updated>2005-04-11T13:01:35.323+10:00</updated><title type='text'>Wakacje w tropikach – Epizod II – ZIEMIA</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Rafa powalila mnie na kolana. Przyszedl czas, żeby przekonać się, czy podobne wrażenie zrobi na mnie to co na lądzie. Mialam się o tym przekonać w poniedzialek, w mój ostatni dzień pobytu w Queensland. Otóż w poniedzialek wybralam się do Parku Narodowego Daintree, czyli ogromnego lasu deszczowego. Szkoda, że nie mialam więcej czasu, bo chętnie wybralabym się na kilkudniowy trekkind po dżunglii. Daintree to zdecydowanie najbardziej zielony las jaki w życiu widzialam. Wiem, że może to brzmieć dziwnie, bo w końcu każdy las – deszczowy czy nie deszczowy – jest zielony, ale ten kolor nie ma sobie równych. Niesamowita wilgotnosć sprawia, że to najbardziej soczysta zieleń jaką można sobie wyobrazić. Najbardziej nieszwykle jest to, że dżungla rozciąga się aż do samego wybrzeża i w pewnym miejscu spotyka się z plażą. To cos niesamowitego isć sobie przez gęsty, zielony, pachnący, pelen życia las deszczowy, żeby w pewnym momencie, nagle znaleźć się nad oceanem! Absolutnie fantastycznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, ze synonimem raju na ziemi są dla mnie nadal Wyspy Perhentian lezące na Morzu Poludniowo-Chińskim (&lt;a href="http://www.podrozowanie.republika.pl/perhentian.htm"&gt;http://www.podrozowanie.republika.pl/perhentian.htm&lt;/a&gt;), to Cairns i okolice z pewnoscią zajmują drugie miejsce :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety trzeba bylo wrócić do rzeczywistosci, czyli do pracy. Ale to dopiero początek moich australijskich wojaży! Tyle tu do zobaczenia!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111223326151261066?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111223326151261066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111223326151261066&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223326151261066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223326151261066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/wakacje-w-tropikach-epizod-ii-ziemia.html' title='Wakacje w tropikach – Epizod II – ZIEMIA'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111223294583573196</id><published>2005-03-31T11:35:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:35:45.836+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/Picture%20149.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/Picture%20149.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niezwykle drzewo&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111223294583573196?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111223294583573196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111223294583573196&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223294583573196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223294583573196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/niezwykle-drzewo.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111223284856097297</id><published>2005-03-31T11:34:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:34:08.560+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/Picture%20146.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/Picture%20146.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Daintree Rain Forest&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111223284856097297?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111223284856097297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111223284856097297&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223284856097297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223284856097297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/daintree-rain-forest.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111223279400456643</id><published>2005-03-31T11:33:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:33:14.003+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/Picture%20121.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/Picture%20121.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Papugi&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111223279400456643?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111223279400456643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111223279400456643&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223279400456643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223279400456643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/papugi.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111223276513793405</id><published>2005-03-31T11:32:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:32:45.136+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/Picture%20050.jpg'&gt;&lt;img border='0' style='border:1px solid #000000; margin:2px' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/Picture%20050.jpg'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cairns by night&amp;nbsp;&lt;a href='http://www.hello.com/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbh.gif' alt='Posted by Hello' border='0' style='border:0px;padding:0px;background:transparent;' align='absmiddle'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111223276513793405?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111223276513793405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111223276513793405&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223276513793405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111223276513793405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/cairns-by-night.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215561550142373</id><published>2005-03-30T14:06:00.000+10:00</published><updated>2005-03-30T14:06:55.503+10:00</updated><title type='text'>Wakacje w tropikach – epizod I – WODA</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Cairns to niewielkie miasto leżące w stanie Queensland. Cairns leży w strefie tropikalnej, a oznacza to tyle, że po wyjsciu z samolotu bylam mokrutka w ciągu kilku minut. Byla już 21.00, ale upal byl nadal niesamowity. No i ta wilgotnosć! No ale przecież taka pogoda to jest to co tygrysy lubią najbardziej :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosto z lotniska udalam się do hostelu, gdzie za jedyne 22 $ za noc dostalam lózko w 6-osobowym pokoju. Za tą cenę dostalam też dostep do koedukacyjnej lazienki oraz bezplatny transport do centrum. Od razu po przyjeździe zabukowalam sobie wycieczke na Wielką Rafę Koralową. No i w końcu nastal piątek – czas na snorkelling!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na rafę zabrala mnie niewielka lódź o milej nazwie Ocean Free. Poza mną na lodzi bylo może z 20 osób. Pierwsze dwie godziny spędzilismy plynąc w kierunku rafy. Im bardziej oddalalismy się od Cairns tym bardzie woda stawala się niebieska i przejżysta... Z minuty na minutę byla coraz bardziej niesamowicie. Naszym celem byla Green Island, największa koralowa wyspa w okolicy. Lódź zacumowano okolo 800m od wyspy. Woda wokól byla tak niebieska, że aż trudno to opisać. Niestety zdjęcia nie oddają tego klimatu. Szybko uzbroilam się w maskę, pletwy oraz tzw. snorkel, czyli rurkę do oddychania. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale temperatura wody wynosila tego dnia 29 stopni! Temperaturę powietrza trudno mi oszacować, ale bylo koszmarnie gorąco!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc uzbrojona w caly ten sprzęt wskoczylam do wody.  No i się zaczęlo. Wystarczylo zanurzyć glowę, żeby znaleźć się w innym swiecie. Cos niesamowitego – ryby we wszystkich kolorach tęczy i piekne koralowce. Wydawalo mi się, że moglabym tak plywać bez końca. Jednak caly czas czulam jakis taki niedosyt – myslalam, że slynna australijska Wielka Rafa Koralowa będzie jeszcze bardziej kolorowa i niezwykla. Dwa dni później caly mój niedosyt znikl na dobre. W niedzielę poplynęlam na kolejną wycieczkę na rafę – tym razem większą i szybsza lodzia. Poplynęlismy znacznie dalej niż za pierwszym razem. Dalej onzaczalo, że woda byla jeszcze czystrza, a to co zobaczylam pod wodą powalilo mnie na kolana. Tym razem bylam usatysfakcjonowana w 120%. Tu kolory byla zapierające dech w piersiach. Wokól plywaly setki ryb. Żólte, niebieskie, turkusowe, różowo-niebiesko-pomarańczowe i Bóg wie jakie jeszcze. Ryby byly bardzo male, dlugie na kilka centymetrow, ale byly tez takie calkiem spore – 80 cm. Przez moment żalowala, że nie zdecydowalam się na zainwestowanie 20$ w jednorazowy aparat do robienia zdjęć pod wodą. Szybko mi jednak żal przeszedl, bo wiem że szansa na zrobienie dobrego zdjęcia takim aparatem są mniejsze niż wygranie w totolotka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnej chwili zobaczylam wielkiego żólwia!!! Mimo, że nie byl to pierwszy wodny żólw jakiego bylo mi dane widzieć (widzialam wielkie okazy w Malezji) to i tak czulam się jak dziecko, które dostalo nową super zabawkę. Odruchowo usmiechnęlam się. Trzeba wam wiedzieć, że usmiechanie się podczas nurkowania lub snorkellingu to bardzo zly pomysl, ponieważ efektem tego jest maska pelna wody. Oznacza to, że trzeba się wynurzyć i opróżnić maskę z wody. Oznacza to także, że na kilka chwil trzeba niestety przestać obserwować żólwia. Na szczęscie żólw nadal tam byl!!! Biedak próbowal uciec przed zgrają scigających go ludzi i w końcu mu się udalo. Wrócilam więc do obserwowania rybek. Nagle pojawila się pewna ryba plywająca w bardzo charakterystyczny sposób, ryba z pletwą wystającą ponad wode, ryba przed którą większosć drży. Rekin!!! Co z tego, że mial tylko z metr dlugosci. Co z tego, że akurat ten gatunek rekina jest zupelnie nieszkodliwy i bardziej boji się ludzi niż ludzie jego. Co z tego? Ważne, że widzialam rekina – najprawdziwszego rekina!!! :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CDN...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215561550142373?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215561550142373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215561550142373&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215561550142373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215561550142373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/wakacje-w-tropikach-epizod-i-woda.html' title='Wakacje w tropikach – epizod I – WODA'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215551287387639</id><published>2005-03-30T14:05:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:32:04.450+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/2.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czyz to nie piekne?? &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215551287387639?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215551287387639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215551287387639&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215551287387639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215551287387639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/czyz-to-nie-piekne.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215526668736434</id><published>2005-03-30T14:01:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:30:59.986+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/3.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koralowe wybrzeze Green Island &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215526668736434?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215526668736434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215526668736434&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215526668736434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215526668736434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/koralowe-wybrzeze-green-island.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215523668288172</id><published>2005-03-30T14:00:00.002+10:00</published><updated>2005-03-31T11:27:57.110+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/4.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Plaza na Green Island &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215523668288172?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215523668288172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215523668288172&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215523668288172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215523668288172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/plaza-na-green-island.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215522315550210</id><published>2005-03-30T14:00:00.001+10:00</published><updated>2005-03-31T11:27:09.060+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/5.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na rafie &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215522315550210?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215522315550210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215522315550210&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215522315550210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215522315550210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/na-rafie.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215520532369244</id><published>2005-03-30T14:00:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:26:33.410+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/6.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ocean &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215520532369244?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215520532369244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215520532369244&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215520532369244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215520532369244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/ocean.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111215516161846054</id><published>2005-03-30T13:59:00.000+10:00</published><updated>2005-03-31T11:26:08.283+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/1.jpg"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: #000000 1px solid; BORDER-TOP: #000000 1px solid; MARGIN: 2px; BORDER-LEFT: #000000 1px solid; BORDER-BOTTOM: #000000 1px solid" src="http://photos1.blogger.com/img/146/4173/320/1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W drodze na rafe &lt;a href="http://www.hello.com/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: none transparent scroll repeat 0% 0%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px" alt="Posted by Hello" src="http://photos1.blogger.com/pbh.gif" align="absMiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111215516161846054?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111215516161846054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111215516161846054&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215516161846054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111215516161846054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/w-drodze-na-rafe.html' title=''/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111207494702572836</id><published>2005-03-29T15:31:00.000+10:00</published><updated>2005-03-29T15:42:27.026+10:00</updated><title type='text'>Zdjęcia będą jutro...</title><content type='html'>...dzis sie juz nie wyrobie. Bizi dej po swiatach. Ale jutro fotki beda na 100%. No i troche opisu tego raju w jakim bylo mi spedzic kilka ostatnich dni :- )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111207494702572836?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111207494702572836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111207494702572836&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111207494702572836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111207494702572836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/zdjcia-bd-jutro.html' title='Zdjęcia będą jutro...'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111183345031698647</id><published>2005-03-26T17:35:00.000+11:00</published><updated>2005-04-11T13:02:29.683+10:00</updated><title type='text'>Nicnierobienie...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;...tak w zasadzie najlepiej mozna opisac dzisiejszy dzien. Plaza, opalanie, spanie na plazy, czytanie ksiazki, opalanie sie, jedzenie, plaza, czytanie i tak w kolko przez wiekszosc dnia. Bardzo mily dzien. Bylo jeszcze cieplej niz wczoraj, bezwietrznie, bezchmurnie, upalnie po prostu. Juz sie nie moge doczekac zeby Wam kilka fotek pokazac. Pieknie tu. Fotki beda we wtorek lub srode. Obiecuje :-)&lt;br /&gt;A jutro po raz drugi plyne na rafe :-) Tym razem w inne miejsce niz wczoraj, wiec mam nadzieje zobaczyc inny podwodny krajobraz.&lt;br /&gt;Upal wyciasnal ze mnie cala energie (mimo, ze w zasadzie nic nie robilam caly dzien), wiec padam z nog. W zwiazku z powyzszym udaje sie do naszej milej, koedukacyjnej, hostelowej lazienki w celu schlodzenia spalonego ciala oraz zmycia z niego piasku, a nastepnie kroki swe skieruje do mojego lozeczka :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobranoc&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111183345031698647?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111183345031698647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111183345031698647&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111183345031698647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111183345031698647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/nicnierobienie.html' title='Nicnierobienie...'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111173957733589060</id><published>2005-03-25T15:26:00.000+11:00</published><updated>2005-04-11T13:04:25.673+10:00</updated><title type='text'>Swieta</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Dopiero drugi raz w zyciu zdarza mi sie spedzac swieta poza domem. Pierwszy raz mial miejsce dwa lata temu. To tez byla Wielkanoc. Wtedy spedzalam ja w Kuala Lumpur, ale bardzo po polsku. Byly prawdziwe pisanki, kabanosy, buraczki z chrzanem, a przede wszystkim polska ekipa. Tegoroczna Wielkanoc spedzam jeszcze dalej od domu i zupelnie nietradycyjnie.&lt;br /&gt;Dzis Wielki Piatek. Spedzilam go na morzu, a w zasadzie na oceanie! Byl snorkeling (ale wielkie i kolorowe ryby widzialam!!!), byla rajska wyspa, byl kilkugodzinny rejs. Bylo fantastycznie. Tyle tylko, ze zupelnie nieswiatecznie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zycze Wam bardzo Wesolych i Rodzinnych Swiat, duzo szczescia, jak najwiecej milosci i choc troche takiej pogody jaka ja mam tutaj (30 stopni!!!) :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do Sydney wrzuce tu kilka fotek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buziaki!!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111173957733589060?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111173957733589060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111173957733589060&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111173957733589060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111173957733589060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/swieta.html' title='Swieta'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111162385440772751</id><published>2005-03-24T13:57:00.000+11:00</published><updated>2005-04-11T13:05:13.513+10:00</updated><title type='text'>Moje pierwsze australijskie wakacje – końcowe odliczanie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Miejsce akcji – lotnisko w Sydney&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas – czwartek, 24 marzec, na kilka chwil przed odlotem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsce docelowe – &lt;strong&gt;Cairns w stanie Queensland&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plan na najbliższe 4 dni – wylegiwać się na plaży, zachwycać się Wielką Rafą Koralową, zobaczyć las deszczowy tudzież dżunglę – krótko mówiąc spędzić Wielkanoc w dosyć nietypowy jak na polskie zwyczaje sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy bukowalam bilet na samolot kilka tygodni temu, wydawalo mi się, że trzeba będzie wieki czekać na te wakacje. Oczywiscie czas zlecial strasznie szybko no i czas ruszać w drogę. W Sydney robi się chlodniej (jak na australijskie standardy), lato na dobre się skończylo, więc tym bardziej się cieszę, że będę mogla spędzić 4 pelne dni w upalnym Cairns :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak a propos pogody, strasznie mnie smieszy to co widzę na ulicach. Ostatnie dni byly dosyć malo przyjemne jesli chodzi o pogodę. Bylo okolo 18 stopni, padal deszcz, wial wiatr, no ale jak na mój gust nie można bylo mówić o jakis trzaskających mrozach. Jednak dla tubylców to strasznie zimno, wszyscy chodzą w plaszczach jakie my w Polsce nosimy przy temperaturze 10 stopni, obwiązani szalikami itp. Jakos nie mogę się powstrzymać od smiechu jak na to patrzę. Wiem, że powinnam być bardziej tolerancyjna – w końcu nie każdy dorastal w tak ciekawym z punktu widzenia pogody kraju jak Polska :- )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę kończyć i biec na samolot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym chcialam jeszcze powiedzieć, że &lt;strong&gt;jestem już zupelnie zdrowa&lt;/strong&gt;. Pochlonelam serie antybiotyków, wygrzalam się w lóżeczku, wyspalam się za wszystkie czasy. Krótko mówiąc jestem gotowa na podbój Cairns i okolicy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za kilka dni zapraszam na relację z Wielkanocy w tropikach :- )&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111162385440772751?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111162385440772751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111162385440772751&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111162385440772751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111162385440772751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/moje-pierwsze-australijskie-wakacje.html' title='Moje pierwsze australijskie wakacje – końcowe odliczanie'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111111248858048397</id><published>2005-03-18T12:32:00.000+11:00</published><updated>2005-04-11T13:05:59.343+10:00</updated><title type='text'>W Australii jak w Irlandii</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wczoraj byl dzień Swiętego Patryka i muszę przyznać, że Matka Natura starala się jak mogla, żebym poczula się jak w Irlandii – pól dnia padal deszcz, bylo zimno, pochmurno i wietrznie, czyli mniej więcej tak jak jest teraz w Irlandii. Moje swiętowanie mialo miejsce w lóżku, pod kocykiem, z kubkiem gorącej herbatki i książką w ręku. Tak, nadal nie jestem w pelni formy, ale czuję się dużo lepiej. Myslę, że przez weekend wrócę do pelni sil.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis piątek, ale w pracy dosyć zwariowany dzień (tak a propos uważam, że piątki – z racji zaliczania ich do weekendów – powinny być dniami wolnymi od pracy). Pól dnia spędzilam szkoląc 10 nowych osób, drugą polowę dnia przed komputerem. Na koniec cotygodniowe spotkanie calego zespolu. No i do domu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A za tydzień.... Za tydzień o tej porze będę wygrzewać się na plaży w Cairns, oglądać rafę koralową, lazić po buszu. Tak, lecę na Wielkanoc na pólnoc, &lt;strong&gt;Wielka Rafa Koralowa&lt;/strong&gt; czeka już na mnie!!!! To będą nietypowe swięta, bez pisanek, chrzanu z burakami, bez mazurka itp. No ale ponieważ jestem otwarta na nowe doswiadczenia nie mam nic przeciwko swiąt nad morze. Co ja gadam??? Nad oceanem. Nad Oceanem Spokojnym !!! By the way, ten spokojny ocean niedawno zeslal nad Australie cyklon, który nieźle namieszal (doslownie). Na szczęscie już odfrunąl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Planów na najbliższy weekend nie posiadam. Wiele zależy od pogody, która trochę się popsula. Raczej nie ma szans na powrtórkę pogody z zeszlej soboty i niedzieli kiedy bylo 30 stopni. Niestety – summer is over&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli ktos ma ochotę zobaczyć kilka fotek z Sydney proszę kliknąć na poniższy link&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://uk.pg.photos.yahoo.com/ph/madziabis/album?.dir=/7d49"&gt;http://uk.pg.photos.yahoo.com/ph/madziabis/album?.dir=/7d49&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po weekendzie opowiem więcj o Sydney, o tym jakie to miasto, jak się tu mieszka i pracuje. Milego weekendu Everybody!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111111248858048397?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111111248858048397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111111248858048397&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111111248858048397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111111248858048397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/w-australii-jak-w-irlandii.html' title='W Australii jak w Irlandii'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11501950.post-111103372119716747</id><published>2005-03-17T14:26:00.000+11:00</published><updated>2005-08-29T08:36:36.130+10:00</updated><title type='text'>Mój pierwszy raz</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;stuk stuk próba mikrofonu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już od jakiegos czasu chodzil mi po glowie pomysl zalożenia blogu no i w końcu znalazlam na to trochę czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, że nie używam wszystkich polskich znaków, ale mam problem z niektórymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc zaczynajmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem w Australii, w Sydney. To już szósty tydzień. Czas leci bardzo szybko, wierzyć mi się nie chce, że to juzż tyle czasu. Ile zostanę? Nie wiem. Mysle, że kilka miesięcy, ale kto wie co się może wydarzyć :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę informacji dla tych którzy mogą być zainteresowani:&lt;br /&gt;1. gdzie mieszkam - niedaleko centrum, dostlownie 10 minut pociągiem. Dzielnica nazywa się Queens Park. To zaraz obok Bondai. Do slynnej plaży Bondai mam 45 minut spacerkiem, w ciągu 30 minut mogę być na plaży Tamarama. Czyli super! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. co robię - pracuję. Czyli nic fascynujacego ;). Codziennie, od poniedzialku do piątku, od 8.30 do 17.30.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. co poza tym - w zasadzie nic. Normalne życie. Tyle tylko, że tu jest trochę cieplej niż w Polandii, plaże są pod ręką, więc w weekendy jest gdzie pójsć :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dwóch dni jestem troszkę chora. Poszlam więc dzis do doktora. Wizyta trwala może z 5 minut, ale uszczuplila mój portfel o 50 dolców + 25 na lekarstwa. To moja druga przygoda z australijską sluzbą zdrowia. Pierwszy raz byl jakies 3 tygodnie temu. Zlamalam sobie zęba, żeby bylo smieszniej jedynkę. Naprawa kosztowala mnie jedyne 160 dolców (szlag by trafil).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis Dzień Swiętego Patryka, ale ja spędzę go chyba w lóżku, mimo, że irlandzkich pubów jest tu pod dostatkiem. Muszę sie wykurowac. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/11501950-111103372119716747?l=magdawoz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://magdawoz.blogspot.com/feeds/111103372119716747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=11501950&amp;postID=111103372119716747&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111103372119716747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11501950/posts/default/111103372119716747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://magdawoz.blogspot.com/2005/03/mj-pierwszy-raz.html' title='Mój pierwszy raz'/><author><name>Magda i Przemek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11094131168772832097</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://photos1.blogger.com/img/146/4173/640/me.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
